18 listopada do Rady Miejskiej w Inowrocławiu wpłynęła petycja od rodziców dzieci z niepełnosprawnościami o zabezpieczenie dodatkowych środków na etaty asystentów w szkołach. Radni opozycji o tej petycji dowiedzieli się jednak przypadkiem dopiero na sesji w dniu 26 stycznia wraz z informacją, że została ona odrzucona. Rada Miejska jest organem gremialnym, stąd też kontrowersje budzi rozpatrzenie petycji poza publicznymi obradami.
Ubiegłotygodniowa sesja zapamiętana została z awantury z udziałem rodziców, którym nie pozwolono zabrać głosu. W toku dyskusji o tym, że była jakaś petycja wspomniał radny Edmund Mikołajczak, który jest przewodniczącym Komisji Oświaty i Kultury – My wiemy o co panu chodzi, bo to pismo czytaliśmy – odpowiedział jednemu z rodziców. Zaskoczenie tym, ze do Rady Miejskiej było kierowane jakieś pismo, o którym wszystkich radnych nie poinformowano wyrazili radni KO i Porozumienia Samorządowego, którzy po sesji w ramach kontroli uzyskali to pismo zatytułowane ,,petycja” z Biura Rady Miejskiej. Rodzice wnioskowali w nim o zabezpieczenie dodatkowych środków na opiekę nad dziećmi z niepełnosprawnościami.
Kontrola wykazała, że 8 grudnia na te petycję odpowiedziała przewodnicząca Rady Miejskiej Ewa Podogrodzka, która uznała, iż nie spełniono wymogów formalnych w postaci wskazania osoby reprezentującej wnioskodawców, dlatego petycja pozostała bez rozpatrzenia.
Czy doszło do nadużycia uprawnień?
– Sama czynność pozostawienia skargi, wniosku lub petycji bez rozpoznania nie może zostać dokonana ani przez komisję ani przez przewodniczącego rady – jedyną zgodną z przepisami powszech nie obowiązującego prawa formą wypowiedzi organu kolegialnego (rady gminy) jest uchwała tej rady – wskazuje jednoznacznie radca prawny Marta Wojsa w ekspertyzie opublikowanej przez Narodowy Instytut Samorządu Terytorialnego.
Oznacza to, że petycja powinna trafić do Komisji Skarg, Wniosków i Petycji, która gdyby uznała, że wnioskodawcy nie spełnili wymogów formalnych mogłaby zarekomendować pozostawienie jej bez rozpatrzenia merytorycznego, ale taką decyzję musiała by podjąć Rada Miejska na publicznej sesji.
W związku z pominięciem Rady Miejskiej w tej sprawie, radni KO i Porozumienia Samorządowego zawiadomili prokuraturę.
Samorządy powinny prowadzić też rejestry petycji w BIP, w którym co do zasady powinny pojawić się też petycje uznane za będące bez rozpatrzenia z powodów formalnych. Tej przedmiotowej petycji w tym rejestrze nie ma.
Prezydent mówi o trwającym dialogu z rodzicami
Równolegle do zamieszania na sesji Rady Miejskiej prezydent Inowrocławia Arkadiusz Fajok na konferencji prasowej informował, że odbywają się spotkania robocze z udziałem dyrektorów szkół, rodziców, a także przedstawicieli kuratorium oświaty, które mają doprowadzić do kompleksowego rozwiązania problemu dodatkowej opieki dla dzieci z niepełnosprawnościami.






