Rada Miasta chciała dowalić prezydentowi Nawrockiemu. W mediach społecznościowych jednak przegrywa

Rada Miasta chciała dowalić prezydentowi Nawrockiemu. W mediach społecznościowych jednak przegrywa
Screen pokazujący reakcję internautow na profilu Miasta Bydgoszczy / Facebook

W środę Rada Miasta Bydgoszczy przyjęła apel do prezydenta Karola Nawrockiego o niezwłoczne podpisanie ustawy uruchamiającej fundusz SAFE – radni podkreślali, że ich intencją było wsparcie dla bydgoskich zakładów zbrojeniowych. Na oficjalnym profilu Miasta Bydgoszczy na Facebook-u internauci chwalący ten ruch samorządu są jednak z mniejszości.

Z punktu socjologicznego mamy ciekawą sytuację, bo na 605 reakcji na oficjalnym Fan Page Bydgoszczy, aż 305 to emotka ,,haha”, która oznacza wyśmianie, kpinę, czy ironiczny śmiech. Ta interakcja pojawia się pod postem informującym, że na SAFE zyska sektor zbrojeniowy zlokalizowany w Bydgoszczy, czyli można powiedzieć, że lokalna gospodarka. Głosów zdecydowanego poparcia, czyli serduszek jest na chwilę obecną mniej niż 60, a poparcia w formie ,,lajków” mniej niż 250.

Nie oznacza to jednak, że należy te wyniki traktować jak jakiś sondaż, bo nie można wykluczyć, że wynik ten mógł zostać zmanipulowany przez fake konta i boty, przy czym przeglądając biorące w tym nazwijmy to głosowaniu konta, poziom ewentualnej manipulacji nie byłby wielki. Krytycznie wpis o stanowisku Rady Miasta odbierają głównie osoby sympatyzujące z PiS (w tym aktywni politycy) oraz Konfederacją, czyli w dużej mierze wyborcy prezydenta Karola Nawrockiego. Ta sytuacja pokazuje jednak, że nawet w Bydgoszczy uchodzącej za bastion rządzącej koalicji, w tym temacie walkę o rząd dusz wygrywa drugi obóz.

Apel do prezydenta Nawrockiego przyjęto głosami koalicji KO-Lewica, przeciw była Bydgoska Prawica, której część radnych uważało, że Rada Miasta nie jest od zajmowania się tą sprawą, były też głosy krytyczne wobec funduszu SAFE. Koronny argument za apelem był taki, że ok. 10% z wartego 200 mld funduszu SAFE dla Polski, trafić mogłoby do WZL2, Nitro-Chem i Belma, czyli na stole leży kwota nawet 20 mld zł.