Czy naszemu województwu grozi paraliż inwestycyjny? Czas ucieka

Czy naszemu województwu grozi paraliż inwestycyjny? Czas ucieka

Na początek pewne uspokojenie – realizowanym inwestycjom nic nie zagraża, ale od lipca może być już problem z uzyskaniem warunków zabudowy. Problem będzie wszędzie tam, gdzie nie ma uchwalonych planów miejscowych. Mowa o skutkach nieuchwalenia planów ogólnych, które zgodnie z ustawą powinny być uchwalone do końca czerwca. Na dzisiaj w województwie kujawsko-pomorskim uchwalono 0 planów!

Województwo kujawsko-pomorskie jest w czwórce województw z 0% – obok świętokrzyskiego, podkparpackiego i lubelskiego. Z drugiej strony na ok. 2,5 tys. gmin w Polsce z danych na połowę marca plany ogólnie miało ich zaledwie 35.

Czas się kończy, a potem może być chaos

Czym bliżej ustawowego terminu (który był już raz przesuwany, bo wstępnie miał być to koniec 2025 roku), tym te liczby zaczną coraz szybciej rosnąć, ale istnieje prawdopodobieństwo, że nie będzie to 100%.

Dla przykładu Bydgoszcz projekt swojego planu miała już jakiś rok temu, a w sierpniu pozytywnie zaopiniował go marszałek województwa. Dość ambitnie w tej sprawie działała też sąsiednia Nowa Wieś Wielka Część gmin otrzymało negatywną ocenę Urzędu Marszałkowskiego i zapewne będą go delikatnie korygować.

Gminy które mają już projekt z dużym prawdopodobieństwem zdążą go uchwalić w terminie. Gorzej jak jeszcze dzisiaj projekt jest niegotowy – taka sytuacja jest w wielu gminach kujawsko-pomorskiego, chociażby w całym powiecie nakielskim, czy sporej części powiatu inowrocławskiego (projekt mają na razie Inowrocław, Janikowo, Złotniki Kujawskie i Kruszwica). Nawet w powiecie bydgoskim sporo gmin jak Osielsko, Białe Błota, czy Sicienko na razie nie mają projektu. W kujawsko-pomorskim mamy też gminę Płużnica w powiecie chełmińskim, która prac nad planem ogólnym nawet nie rozpoczęła, zatem najprawdopodobniej nie zdąży w terminie.

Brak planu ogólnego oznacza skuteczne utrudnienia w rozpoczęciu nowych budów na obszarach, które nie mają aktualnego miejscowego planu zagospodarowania, a także ograniczenie narzędzie samorządu do kreowania ładu przestrzennego. Po 1 lipca w gminach, które nie uchwalą planu, taka sytuacja będzie funkcjonować do momentu nadrobienia tej zaległości i wejściu nowego planu w życie.