Radni Koronowa nie poszli za Bydgoszczą i odrzucili uchwałę mającą zakazać sprzedaży alkoholu w godzinach 23:00-6:00. Zdaniem większości radnych taki zakaz nie wpłynie na ograniczenie spożycia alkoholu. Padł nawet argument, że największym problemem jest alkohol spożywany z rana.
Rada Gminy projektem burmistrza zajęła się na sesji w dniu 24 lutego. Przeprowadzone wcześniej przez Urząd Gminy konsultacje wskazały, że 13 jednostek pomocniczych gminy popiera taki zakaz, 3 wyraziły się niejednoznacznie, a 23 nie odniosły się do tego tematu.
– Ta uchwała ma sankcjonować jedną rzecz – jeżeli ktoś jest niedopity, nocnym markiem, który szuka alkoholu po nocach. To tą uchwałą można sprawić, że choć jedno dziecko nie będzie płakać, jedna żona nie będzie zbita – wskazywał na lutowej sesji burmistrz Patryk Mikołajewski. Wprowadzenie zakazu w dyskusji mocno argumentował radny Krzysztof Meyze,
Sceptykiem do skuteczności takiego zakazu był natomiast radny Krzysztof Gradek – Ankiety wskazują, że największe spożycie alkoholu to godziny 6-8 rano. Czyli tzw. małpki.
Inni radni wskazywali, że dzisiaj ważniejszym działaniem od wprowadzania nowych zakazów jest egzekwowanie tych co już funkcjonują np. zakaz sprzedaży alkoholu przed 18, rokiem życia. Wśród radnych były głosy, że w Koronowie jest to martwy przepis.
Za wprowadzeniem nocnej prohibicji było tylko 5 radnych, a przeciwko 15.






