W Toruniu „dialog obywatelski” odmieniany jest przez wszystkie przypadki, ale jego realnych efektów nadal nie widać. Za to widać za to grube pieniądze – setki tysięcy złotych trafiają do uniwersytetu i dwóch fundacji, podczas gdy panuje przekonanie, że miasto i tak robi, co chce.
Konsorcjum Dialogu – tajemnica poliszynela
Władze Torunia stworzyły Konsorcjum Dialogu, ale nikt do końca nie wie, na jakich zasadach ono działa ani jakie ma kompetencje. Wiadomo natomiast, kto na nim zarabia. Beneficjentami konstruktu są Uniwersytet Mikołaja Kopernika oraz dwie fundacje: Fundacja PZR i Fundacja Stabilo. To one przeprowadzają niemal wszystkie konsultacje społeczne, bo specjalnie powołany do tego wydział magistratu nie radzi sobie najlepiej.
Przykłady, które bolą
Najlepszym dowodem na fikcyjność całego procesu są ostatnie konsultacje polityki parkingowej – zakończyły się fiaskiem i chaosem. Jeszcze bardziej dobitne są dwa inne przypadki:
– Konsultacje dotyczące zmiany projektu Trasy Staromostowej – mieszkańcy chcieli zachować istniejącą zieleń. Miasto ostatecznie wycięło w zasadzie wszystkie drzewa.
– Konsultacje w sprawie śmietników na Bydgoskim Przedmieściu – mieszkańcy zgłaszali konkretne oczekiwania, a miasto i tak zrobiło zupełnie co innego.
Kongresy Dialogu – piękne gadanie bez pokrycia
Odbyły się już dwa Toruńskie Kongresy Dialogu. Powstało mnóstwo rekomendacji i wniosków. Żaden z nich nie przełożył się na realne działania magistratu. A przecież dla władz, które same nie wiedzą, co robić, te rekomendacje powinny być świętością. Zamiast tego trafiają do szuflady.
Kto zarabia? Konkretne kwoty
Na same konsultacje miasto wydało 135 074,40 zł brutto. Prawie wszystko trafiło do fundacji:
Fundacja PZR (5 zleceń): 19 999,80 + 19 999,80 + 19 999,80 + 19 999,80 + 14 000 zł
Fundacja Stabilo (5 zleceń): 5 000 + 19 311 + 12 177 + 14 637 + 9 950 zł
Dodatkowo miasto przekazało 364 000 zł brutto w formie transferów:
Barometr Toruński – 106 000 zł (UMK)
Diagnoza potrzeb i potencjału społecznego – 95 000 zł (UMK)
Diagnoza toruńskiej kultury – 135 000 zł (UMK)
Badanie psychologii środowiskowej (skwery i Bulwar Filadelfijski) – 58 000 zł (UMK + Stabilo)
Razem prawie pół miliona złotych w ciągu jednego okresu.
Co dla mieszkańców?
W zamian jeden z przedstawicieli fundacji regularnie występuje w mediach w roli adwokata i obrońcy władz, tłumacząc mieszkańcom najbardziej kontrowersyjne decyzje magistratu. Koło się zamyka.
Pytanie, które coraz częściej zadają sobie Torunianie, brzmi: czy to jest dialog obywatelski, czy tylko drogo opłacane gadanie o dialogu? Na razie wygląda na to, że drugie. I za to drugie płacimy my wszyscy.





