Za niecałe 8 godzin rozpocznie się lokalna cisza wyborcza w Ciechocinku, gdzie w niedziele 24 maja mieszkańcy będą decydowali o odwołaniu burmistrza Jarosława Jucewicza przed zakończeniem kadencji. Punktem zapalnym miał być pomysł budowy biogazowni niedaleko ciechocińskich tężni. Na dzisiaj jest on już nieaktualny, ale referendum i tak się odbędzie.
Zgody na biogazownie Rada Miejska nie wyraziła w styczniu – wówczas głosowano przekazanie środków na ten cel. Burmistrz zapowiedział szukanie funduszy na ten cel w innym miejscu i się zaczęło oburzenie, które wywołało inicjatywę referendalna. Do rozpisania referendum musieli oni zebrać ok. 800 podpisów -w trzy tygodnie zebrali ich w okolicy 1,2 tys. Burmistrz Jucewicz widząc niezadowolenie mieszkańców ostatecznie z pomysłu budowy biogazowni się wycofał. Inicjatorzy referendum uznali jednak, że należy inicjatywę referendalną doprowadzić do końca.
Wygrany proces tuż przed referendum
W ubiegłym tygodniu burmistrz Jarosław Jucewicz odniósł na pewno symboliczny sukces, bo sąd uznał, iż jeden z klipów jego przeciwników, w którym informowano, iż w ratuszu zatrudnić miał on osobę pracującą wcześniej w chełmińskim magistracie, zwolnioną z powodu mobbingu, był niezgodny z prawdą. Ten proces odbył się w przyspieszonym trybie wyborczym.
Niedziela
Referendum odbywać będzie się w niedziele 24 maja w godzinach 7:00-21:00. Żeby było ważne musi w nim wziąć 2123 wyborców. Po spełnieniu tego wymogu w zależności od tego czy więcej głosów było na tak, czy na nie – burmistrz może stracić lub zachować stanowisko. Wyniki najprawdopodobniej poznamy w niedziele późnym wieczorem.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.





