Rulewski nie dostał ,,błogosławieństwa” od radnych dla swojego pomysłu

Rulewski nie dostał ,,błogosławieństwa” od radnych dla swojego pomysłu
Wizualizacja autorstwa Jana Rulewskiego

Od wielu miesięcy były senator Jan Rulewski zabiega o postawienie wielkiego monumentu mającego upamiętniać zryw Solidarności, przyjęcie Polski do Unii Europejskiej oraz utworzenie Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Rada Miasta na wczorajszej sesji nie dała jednak zielonego światła dla realizacji tej wizji.

Zgodnie z prawem, żeby postawić pomnik zgodę muszą wyrazić radni. W listopadzie Jan Rulewski skierował oficjalną petycję w tej sprawie, która wczoraj ostatecznie została rozpatrzona. Radni w przyjętym stanowisku unikali oceny samej wizji, natomiast wyrazili stanowisko, iż z uwagi na odbytą w 2024 roku debatę, o przyszłym zagospodarowaniu Placu Teatralnego powinien zdecydować konkurs – W związku z powyższym, zmiany w zagospodarowaniu Placu Teatralnego powinny być realizowane w oparciu o wyniku konkursu studialnego, urbanistyczno – architektonicznego, który umożliwi wyłonienie najciekawszych koncepcji, obrazujących sposób wykorzystania jednej z najważniejszych przestrzeni naszego Miasta – czytamy w stanowisku bydgoskiego samorządu.

Oznacza to, że radni nie planują przyjęcia uchwały wyrażającej zgodę na realizację tego przedsięwzięcia, zatem inicjatywa byłego senatora utkwiła w miejscu. Na razie też nie ma planów na to, kiedy mógłby być taki otwarty konkurs, jak oczekuje wiele bydgoskich środowisk międzynarodowy, mógłby zostać ogłoszony.

Ostatnio pojawił się pomysł podziemnego kina

Petycję Jan Rulewski złożył w listopadzie, ale 11 lutego uzupełnił ją o koncepcję utworzenia pod ziemią sali wystawowo-kinowej, która miałaby pełnić funkcję schronu na wypadek zagrożenia.

 

źródło:
– relacja własna z sesji Rady Miasta