W diecezji zaczął się synod, ale lokalny Kościół wystraszył się listu Episkopatu w temacie Żydów

W diecezji zaczął się synod, ale lokalny Kościół wystraszył się listu Episkopatu w temacie Żydów

W niedzielę 21 marca w wielu parafiach w Polsce (najprawdopodobniej w większości) odczytany był List Konferencji Episkopatu Polski z okazji 40. rocznicy wizyty Jana Pawła II w rzymskiej Synagodze Większej. Wiele diecezji opublikowało go na swoich stronach internetowych (chociażby archidiecezja gnieźnieńska), ale w przypadku diecezji bydgoskiej nie ma po nim żadnego śladu. Mamy też informację, że w wielu parafiach w Bydgoszczy nie był czytany.

Co do zasady list powinien być odczytany we wszystkich parafiach, ale jeżeli proboszcz tego nie uczynił to raczej konsekwencji z tego powodu nie poniesie żadnych. Nikt nie prowadził statystyki ile parafii zdecydował się odczytać list, a ile po tym jak zaczęli go krytykować politycy prawicy oraz prawicowi publicyści, się z tego wycofało, ale z parafii których mamy informacje tego listu nie odczytano. Dokument był opublikowany na stronie internetowej parafii Matki Boskiej Zwycięskiej na Bartodziejach, ale później zdecydowano się go usunąć.

Co to nam mówi? I skąd kontrowersje?

Największe kontrowersje z listu Episkopatu budzi cytat z Jana Pawła II sprzed 40. lat – „Po pierwsze, Kościół Chrystusowy odkrywa swoją więź z judaizmem, wgłębiając się we własną tajemnicę. Religia żydowska nie jest dla naszej religii zewnętrzna, lecz w pewien sposób wewnętrzna. Mamy zatem z nią relacje, jakich nie mamy z żadną inną religią. Jesteście naszymi umiłowanymi braćmi i w pewien sposób, można by powiedzieć, naszymi starszymi braćmi”.

Nie brakuje głosów nazywających to sformułowanie nawet herezją. Wśród głoszących taką narrację jest biblista ks. prof. Chrostowski, który wskazuje na problem, że skoro religia żydowska może prowadzić do zbawienia, to – Bo jeżeli judaizm jest tak atrakcyjny, i jeżeli droga bez Chrystusa jest tak samo skuteczna jak droga z Chrystusem, to dlaczego właściwie jesteśmy chrześcijanami? Co przemawia za tym, że droga z Jezusem Chrystusem jest nie tylko inna, ale i zasadna, i że warto i trzeba nią pójść? – stwierdził na antenie Radia Wnet. Ten wywiad udostępniła w mediach społecznościowych szefowa bydgoskiego Klubu Inteligencji Katolickiej.

W odbiorze społecznym nieodczytywanie tego listu jest traktowane jako swego rodzaju policzek, czy nawet bunt wobec Episkopatu. Można też ocenić, że wśród księży nie chcących przedstawiać tego listu wiarygodniejsza jest narracja polityków jak wicemarszałka Krzysztofa Bosaka, czy publicystów Wojciecha Cejrowskiego, Pawła Lisickiego niż Episkopatu. I to już sporo może nam powiedzieć o bydgoskim Kościele, który właśnie zaczął historyczny synod.