Ministerstwo i GDDKiA nie zostawiają suchej nitki w temacie S15

Ministerstwo i GDDKiA nie zostawiają suchej nitki w temacie S15

Koncepcja drogi krajowej nr 15 jak nagle się pojawiła ze strony Urzędu Marszałkowskiego, tak też równie szybko została obnażona przez Generalny Pomiar Ruchu2025 oraz instytucje które podejmują decyzje w temacie budowy dróg. Koncepcja, która miała wspierać aspiracje Torunia upadła, jednocześnie sprawiając, że nadal nie ma perspektyw co rozwiązania problemu wykluczenia komunikacyjnego Inowrocławia.

30 kwietnia w Sejmie odbyło się pierwsze robocze spotkanie zespołu parlamentarnego powołanego do wspierania budowy drogi S15. Nie można wykluczyć, że było ono zarazem też ostatnim, bo poza przedstawicielem marszałka województwa kujawsko-pomorskiego oraz posłanką Magdaleną Łośko nikt nie próbował jej bronić.

Wylewać zimny prysznic zaczęła Katarzyna Kościesza, dyrektor departamentu dróg publicznych w Ministerstwie Infrastruktury – Jej przebieg pokrywa z już realizowanymi innymi drogami S5, S10, S11.

Po niej bardziej dogłębnie do sprawy odniósł się dyrektor Departamentu Strategii i Studiów z GDDKiA Tomasz Stańczak zaczął od podważenia zasadności budowy odcinka Toruń – Olsztyn, gdyż są już dość zaawansowane prace nad odcinkiem S5 Nowe Marzy – Olsztyn, który ma zapewnić dogodny dojazd do stolicy województwa warmińsko-mazurskiego zarówno z Bydgoszczy i z Torunia – Drogi na tym odcinku między Toruniem, Grudziądzem i Ostródą kanibalizowałyby ruch względem siebie. Jedna drugiej zabierałaby sobie ruch, a to generuje dodatkowe koszty na utrzymanie i na zapewnienie standardów.

Główne obiekcje dla odcinka Toruń-Inowrocław – Są takie miejsca jak odcinek między Toruniem, Inowrocławiem i Gnieznem, gdzie ruch spada o od 20-29%. Te zmiany pokazują się zarówno ruchem ogółem oraz ruchu ciężkim, co jest spowodowane przeniesieniem ruchu Poznań – Toruń na drogę S5.

Próbował z tymi głosami polemizować dyrektor Adam Stańczyk z Urzędu Marsząłkowskiego – Czy to nie jest tak, że drogi mają charakter służebnym wobec społeczeństwa i gospodarki. Są tylko elementem infrastruktury, a nie celem samym w sobie.

– Nie znam takiego kraju na świecie, który buduje autostrady w odległości 15 km od siebie – polemizowała dyrektor Kościesza, w której opinii jeżeli Województwo Kujawsko-Pomorskie chce poprawić dostępność komunikacyjną Inowrocławia, to może zbudować dwupasmową drogę wojewódzką – Za rozwój regionów odpowiedzialne są województwa. Nie wiem czy widzicie państwo potrzeby drogi w połączeniu Inowrocławia, nic nie szkodzi na przeszkodzie, aby drogę dwupasmową wojewódzką wybudować.

Warmińsko-mazurskie się już waha

W posiedzeniu uczestniczył wicewojewoda warmińsko-mazurski Mateusz Szauer – Żebyście mnie zrozumieli dobrze. Jako województwo nie jesteśmy przeciwnikami budowy drogi S15, chce to jasno podkreślić – dla nas dzisiaj priorytetem jest budowa drogi S5 i S16, bo o te drogi zabiegaliśmy od lat.

Przedstawił on ocenę, że dla tego województwa budowa drogi z Torunia do Ostródy nie ma znaczenia – Zasugerowałbym zmianę żeby włączyć planowaną budowę S15 do drogi S5 lub przeprowadzić ją bardziej na południe, Działdowa i Nidzicy i połączyć ją z drogą S7. Wtedy będzie sens budowy tej drogi.