Teatr Miejski mógł zostać odbudowy, ale dlaczego do tego nie doszło?

Teatr Miejski mógł zostać odbudowy, ale dlaczego do tego nie doszło?

Powstały pod koniec XIX wieku Teatr Miejski na dzisiejszym Placu Teatralnym to jeden z najbardziej wyrazistych obiektów na starych bydgoskich pocztówkach. Został on poważnie uszkodzony w czasie II wojny światowej w 1945 roku. Chciano go odbudować, ale stał się ofiarą, można powiedzieć pewnej propagandy sukcesu.

Historia o wydarzeniach ze stycznia 1945 roku jest mniej więcej dobrze znana, chociaż mamy dwie teorie na temat tego do czego doszło. Oficjalnie przyjęło się, że teatr został trafiony pociskiem, mniej oficjalna narracja mówi o tym, że radzieccy żołnierze rozpalili w nim ognisko, nad którym stracili później kontrolę.

Mniej znane jest to co działo się później, a były głosy, aby teatr odbudować. Z tego powodu ruin nie ruszano przez kilka miesięcy. Do 1946 roku, gdy Bydgoszcz świętowała 600. lecie, których ważnym elementem była Pomorska Wystawa Przemysłu, Rzemiosła i Handlu z epicentrum w Parku Kazimierza Wielkiego – Jest to tak naprawdę – ja tak nazywam w cudzysłowie – ofiara tego jubileuszu 600. lecia. Ponieważ ze względu na to, że był on w takiej wielkiej ruinie, to władze miasta zdecydowały się na rozbiórkę tej budowli. Do maja 1946 roku zrobiono porządek i zieleniec – wyjaśniała w czasie swojego wykładu o obchodach 600. lecia Bydgoszczy dr Anna Nadolska z Muzeum Okręgowego.

Nie chciano, aby gościom wystawy w oczy rzucały się ruiny teatru, dlatego zagospodarowano Plac Teatralny na zieleniec, z którym mamy do czynienia do dzisiaj. Głosy o potrzebie odbudowy teatru pojawiają się również w dzisiejszych czasach, ale wszystko wskazuje, że o przyszłości tego miejsca zdecyduje międzynarodowy konkurs architektoniczny, którego wyniki mogą być trudne do przewidzenia.