Czytelnik zwrócił nam uwagę na problem z oznakowaniem miejsc parkingowych w strefie płatnego parkowania przy ulicy Świętej Trójcy. W jego opinii niesłusznie nałożono na niego 400 zł kary, bo strefa nie była właściwie oznakowana, co pośrednio w odpowiedzi na reklamację przyznaje ZDMiKP. Dosłownie kilka dni temu zostało namalowane świeże oznakowanie poziome, zatem systemowo problem można uznać za zamknięty. Pozostaje jedynie indywidualny spór o 400 zł mandatu.
Chodzi o miejsca pomiędzy kopertą dla niepełnosprawnych i terenem McDonalds. Od strony znaków pionowych za tymi miejscami pojawia się informacje, że kończą się miejsca parkingowe. Znaków poziomych w lutym jeszcze nie było.
ZDMiKP trzyma się jednego wyroku NSA, ale potem pojawił się kolejny
W odpowiedzi na reklamację ukaranego ZDMiKP przyznał, że z powodu zmiany nawierzchni nie było w tym momencie oznakowania poziomego (na marginesie w usłudze Google Street View znajdujemy zdjęcie z września 2025 roku, gdzie również go nie ma, zatem taki stan utrzymywał się dłużej), ale drogowcy powołują się na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, iż w świetle tego orzeczenia powinno być ,,co do zasady” oznakowanie zarówno pionowe oraz pionowe (logicznie mówimy zatem dwóch warunkach), ale jak jest spełniony warunek funkcjonowania znaków pionowych, to brak oznakowania poziomego nie jest przeciwwskazaniem do pobierania opłat.
Analizując ten temat dotarliśmy jednak do innego wyroku NSA z maja 2020, który stanowisko NSA z 2017 roku zinterpretował, iż sam znak pionowy nie jest wystarczający. Jest to zatem stanowisko zmierzające w kierunku, iż konieczne jest podwójne oznakowanie.
Czy przez ostatnie miesiące opłaty we fragmencie Świętej Trójcy były pobierane prawidłowo? To jest temat na dysputę prawną, ale z uwagi na namalowanie kilka dni temu pasów co do teraźniejszości i przyszłości nie powinno być wątpliwości.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






