Bydgoski przedsiębiorca twierdzi, że został zaatakowany w Bydgoszczy przez Arabów. Zaskakujące jest miejsce tego zajścia

Bydgoski przedsiębiorca twierdzi, że został zaatakowany w Bydgoszczy przez Arabów. Zaskakujące jest miejsce tego zajścia

W sobotę około godziny 20:40, bydgoski restaurator miał przechodzić ulicą Jana Kazimierza, tuż obok parkingu wielopoziomowego, w którego relacji trzech Arabów (najprawdopodobniej Egipcjan) miało się modlić na terenie zielonym, na co miał zwrócić im grzecznie uwagę. W efekcie miał zostać przez nich zaatakowany, na nagraniu widzimy podarty fragment koszulki. Sprawę już ,,grzeją” niektórzy politycy Konfederacji.

Mówimy o ścisłym centrum miasta, dlatego szybko zareagować mieli przechodnie oraz pojawić się siły Straży Miejskiej. Od przedsiębiorcy słyszymy, że na pewno wniesie o ściganie tego zdarzenia na policję. Niestety do momentu publikacji artykułu nie otrzymaliśmy oficjalnej notatki bydgoskiej policji o tym zajściu.

Miejsce dawnej synagogi

Do wybuchu II wojny światowej przy ulicy Jana Kazimierza funkcjonowała synagoga żydowska, zniszczona w pierwszym okresie wojny przez Niemców. Jej bytność w tym miejscu upamiętnia symboliczny obelisk z Gwiazdą Dawida. Wybór tego miejsca do muzułmańskich modłów może wymagać wyjaśnienia, bowiem od dłuższego czasu widoczny jest otwarta wojna pomiędzy wyznawcami islamu oraz judaizmu. Z tego powodu wyjaśnienia może wymagać kwestia, czy nie była to jakaś prowokacja.

Jeżeli w tej sprawie pojawią się nowe fakty, to do niej wrócimy.