Prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował w piątek, że Mateusz Morawiecki oraz grupa ponad 30 posłów zrezygnowali z członkostwa w partii. Jest to następstwo braku podpisania deklaracji o braku przynależności do innych stowarzyszeń politycznych, w tym założonego przez Morawieckiego Rozwój Plus. W tym gronie znajduje się poseł Łukasz Schreiber oraz Krzysztof Szczucki z okręgu toruńsko-włocławskiego. Z uwagi na fakt, ze Schreiber jest szefem struktur partii w okręgu bydgoskim, ten rozłam wywoła regionalnie większe echa.
Formalnie organy partii wykluczenie parlamentarzystów mają zatwierdzić w najbliższy wtorek. Wtedy okręg bydgoski pozostanie bez formalnego szefa.
Jak przełoży się to na Bydgoszcz i Inowrocław?
Dzisiaj nasuwa się pytanie chociażby o przyszłość klubu Bydgoskiej Prawicy z Radzie Miasta Bydgoszczy, z którego już kilka tygodni temu odeszła radna Katarzyna Zaczek. Szef klubu radny Paweł Bokiej w mediach społecznościowych przez ostatnie dni bronił Mateusza Morawieckiego, zatem naturalne wydaje się pójście niego za posłem Łukaszem Schreiberem. Tą drogą mogą pójść też inni radni, a centrala partyjna może mieć obiekcje co do funkcjonowania tych wszystkich osób w jednym klubie. Radny Jędrzej Gralik na Facebook-u napisał, że ma dylemat co do swojej przyszłości
Komitet Miejski PiS w Inowrocławiu wystosował oświadczenie, że jego struktury pozostają zjednoczone. W głosach kuluarowych tak to już jednak nie wygląda, bowiem słyszymy, że odejście przewodniczącego Rady Powiatu Inowrocławskiego Marka Knopa, który nie krył nigdy szczególnie dobrych kontaktów z Morawieckim, to jest już tylko kwestia czasu. Nie wiadomo jednak ile osób poszłoby za nim.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






