Gdzie się wysikać w centrum Bydgoszczy? Oto jest pytanie

Gdzie się wysikać w centrum Bydgoszczy? Oto jest pytanie

Co zrobić, gdy jesteśmy na bydgoskiej starówce i nam się zachce? Może być to sytuacja szczególnie problematyczna dla turysty, który zamiast podziwiać walory Bydgoszczy, skupia się na swojej potrzebie. Żyjemy w XXI wieku, dlatego też musimy mieć na względzie to, że przynajmniej część toalet powinna być dostępna dla osób o ograniczonych możliwościach poruszania się.

W przestrzeni medialnej pojawiały się już głosy niezadowolenia mieszkańców, którzy zapraszając do Bydgoszczy gości, musieli się gimnastykować, aby znaleźć toaletę.

Na Starym Rynku można powiedzieć tragedii nie ma, z która można się już spotkać w mniejszych miastach, bo działa tam sporo lokali gastronomicznych, które posiadają toalety, ale też niezbyt są chętne, aby korzystały z nich inne osoby jak klienci. Nawet odpłatnie. Dodatkowo jest też ratusz, gdzie w godzinach pracy na parterze jest dostępna toaleta dla petentów. Turysta nie musi być co prawda traktowany jako petent, ale gdyby pojawiły się osoby niepełnosprawne, to nikt nie odmówi im możliwości załatwienia swoich potrzeb fizjologicznych.

W obrębie Starego Rynku są toalety miejskie płatne przy Pod Blankami (na wysokości skrzyżowania z Długą) oraz w Młynach Rothera na Wyspie Młyńskiej. Czynne są one niemal cały rok za wyjątkiem grudnia. Godziny otwarcia są jednak sezonowe, bo najdłużej toaleta w Młynach czynna jest w piątki i soboty okresu letniego (czerwiec-sierpień) – do godziny 23.

Co mają zrobić niepełnosprawni po godzinie 23?

Czy np. maju po 20, a w kwietniu po 18? Na to pytanie nie ma odpowiedzi, chociaż problem jest zidentyfikowany i dobrze znany władzom miasta. Pojawiła się póki co jedynie koncepcja, aby w uliczce przy Starym Rynku, spekulowało się głównie o Krętej przy Eljazz, zbudować automatyczną toaletę, dostosowaną do potrzeb osób z niepełnosprawnościami, która będzie czynna całodobowo.

Dla większości osób nie jest to może wielki problem, ale cywilizacyjnie dla nas na pewno pewien powód do wstydu.