Wpisy w mediach społecznościowych ujawnili funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Doprowadziło to do zatrzymania 54-latka, bo w internecie nie ma anonimowości, nawet jak złudnie może się tak wydawać. Okazało się, że zatrzymany był już w przeszłości karany za podobne czyny.
Zatrzymany w internecie podszywał się pod fikcyjne dane, ale to nie pomogło, bo policjanci doszli do jego faktycznych danych. Za publiczne nawoływanie do popełnienia zbrodni grozi kara do 3 lat więzienia.
Wobec 54-latka zastosowano dozór policyjny.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






