Kilka dni temu portal kartografia-ekstremalna.pl opublikował zestawienie produkowanego PKB na mieszkańca w poszczególnych podregionach na poziomie NUTS3. Porównano rok 1990 i prognozy Eurostat na 2027 rok. Jeszcze w 1990 roku dzisiejszy podregion bydgosko-toruński generował 142% średniej PKB dla Polski.
W przyszłym roku będzie to już jednak tylko 95% – gorsze wyniki z podregionów dużych miast ma tylko ściana wschodnia. Przy czym Białystok i Rzeszów mają wyższy procent niż miały w 1990 roku, a Lublin utrzymał swój udział. Na tej mapie gorzej wygląda jedynie sytuacja zachodniopomorskiego, przy czym Szczecin nadal utrzymał 113% średniej PKB. Najmocniejsza jest Warszawa, gdzie PKB per capita wynosi 283% średniej krajowej.
Wielokrotnie informowaliśmy, że jak spojrzymy na dynamikę wzrostu PKB województw od 1990 roku to najwolniej rosły zachodniopomorskie i kujawsko-pomorskie. Dlatego najprawdopodobniej za kilka lat województwa lubelskie i podlaskie przeskoczą kujawsko-pomorskie, chociaż startowały z gorszej pozycji.
Dla lepszego poglądu w oparciu o te same dane co kartografia-ektremalna pozyskać dla roku 1999, czyli gdy powstało kujawsko-pomorskie – wtedy podregion bydgosko-toruński miał 119% średniej krajowej PKB per capita. Grudziądzki – 69%, inowrocławski – 73,8%, świecki 80,9%, a włocławski 73,8%.
Podregion bydgosko-toruński w nomenklaturze NUTS3 będzie funkcjonował do końca tego roku, a od 1 stycznia będą osobne bydgoski i toruński. Pozwoli to sprawdzić, który z tych podregionów ma mocniejszą pozycję.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






