Sejmik Województwa podjął uchwałę w sprawie połączenia Regionalnego Szpitala w Grudziądzu z Wielospecjalistycznym Szpitalem w Inowrocławiu oraz Kujawsko-Pomorskim Centrum Pulmonologii. W czasie debaty nawet radni koalicji mieli wątpliwości, że jest to ryzykowne posunięcie dla bydgoskiego szpitala, a zasadniczym celem inicjatywy jest ratowanie finansów Grudziądza.
Mówimy na razie o uchwale wyrażającą intencję, która z automatu nie powoła nowej spółki, ale zważywszy na to, że jest oczekiwanie, aby Rada Miasta Grudziądza oraz Rada Powiatu w Inowrocławiu podjęły stanowiska do maksymalnie 10 listopada, można powiedzieć, że machina już ruszyła. Obecny na sejmiku prezydent Grudziądza zapowiedział, że uchwała będzie podjęta jeszcze w tym tygodniu. W przypadku powiatu inowrocławskiego nie wiadomo czy będzie na to zgoda, bo samorządowcy mają spore wątpliwości, czy to jest dla ich szpitala korzystne rozwiązanie.
Szczegółowe zamiary przedstawione przez marszałka w dużej mierze potwierdzają to co pisaliśmy już w ubiegłym tygodniu. Zgodnie z przepisami wskaźnik przychodu do długu przy przekształcaniu w spółkę nie może przekroczyć 0,5. Grudziądzki szpital miał w 2025 roku 646 mln oraz ok. 550 mln zł długu. Dla zachowania tego wskaźnika to zadłużenie musi być zredukowane do maksymalnie 323 mln zł, dlatego ponad 200 mln zł zobowiązań będzie musiało wziąć na siebie Miasto Grudziądz. W przypadku Inowrocławia ten wskaźnik wynosi ok. 0,5, a bydgoski szpital ma niewielki dług, dlatego tutaj tego problemu nie ma.
Chodzi o ratowanie Grudziądza
– To jest ratunek, aby wyjść z tego kierata zadłużenia w parabankach – bronił projektu marszałek Piotr Całbecki. Zdaniem skarbnika województwa konsolidacja tych trzech szpitali umożliwi lepsze finansowanie kredytu, bo Grudziądz z uwagi na swoją sytuację nie jest wstanie uzyskać lepszych warunków kredytowych.
Zdaniem skarbnika Pawła Adamczyka nowa spółka od 2029 roku ma szansę wyjść na plus. Docelowo rozważane jest włączenie też Szpitala Powiatowego w Golubiu-Dobrzyniu, ale pod warunkiem poprawienia swojej sytuacji finansowej. Projektuje się powołanie w spółce 7-osobowej Rady Nadzorczej.
Prognozy skarbnika z dystansem odebrał radny koalicji Jarosław Katulski, który jest też dyrektorem szpitala w Tucholi – Mam bardzo poważne wątpliwości. Dla mnie to jest uchwała ratunkowa, zaczynająca proces ratunkowy szpitala w Grudziądzu i Grudziądza. W mojej opinii powinniśmy szukać jak najlepszego rozwiązania dla naszej placówki jakim jest Centrum-Pulmonologii. – ocenił radny. W jego opinii przejęcie grudziądzkiego szpitala wpłynie na cały system – To już niczym innym nie będziemy się zajmować w ochronie zdrowia, jak szpitalem w Grudziądzu.
Z tego powodu radny Jarosław Katulski wstrzymał się od głosu.
Wątpliwości co do wyjścia w 2029 roku na plus ma też dyrektor szpitala w Chełmży, radny Leszek Pluciński, ale w jego opinii w interesie województwa jest ratowanie grudziądzkiego szpitala, dlatego projekt poparł.
W głosowaniu 17 radnych poparło uchwałę (w tym radna Stranz-Kaja i Zbigniew Ostrowski z Bydgoszczy), przy 7 głosach przeciw (część klubu PiS). Radna z Bydgoszczy Anna Niewiadomska nie głosowała, ale w poniedziałek była widziana w Urzędzie Marszałkowskim.
W środę odbędzie się Rada Miasta Bydgoszczy w temacie konsolidacji tych szpitali, ale bydgoski samorząd nie jest tutaj stroną. Bydgoscy radni są zaniepokojeni o przyszłość szpitala położonego na terenie miasta. Na sesję zaproszono marszałka Piotra Całbeckiego, ale ten na poniedziałkowym sejmiku oświadczył, że nie ma czasu na stanięcie przed bydgoskimi radnymi.
Politechnika chce przejąć szpital, związki niezadowolone
Chęć przejęcia Kujawsko-Pomorskiego Centrum Pulmonologi wyraziła Politechnika Bydgoska, tak aby Województwo Kujawsko-Pomorskie nie miało problemów z zobowiązaniami tego szpitala, a także rozwijać kształcenie medyczne w Bydgoszczy. Ten wątek na sejmiku w praktyce jednak zignorowano, bowiem nie będzie on analizowany.
Informowaliśmy w piątek również o zapowiedzi strajku w przypadku podjęcia tej uchwały ze strony związków zawodowych działających w bydgoskim szpitalu. Dyrektor szpitala Mariola Brodowska na sejmiku właściwie przeprosiła marszałka za to ich wystąpienie, tłumacząc to niepokojem o miejsca pracy.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.





