Projekt wyłączenia instalacji dzwonów kościelnych z norm środowiskowych hałasu, który pojawił się po zamieszaniu z bydgoską parafią św. Trójcy, której póki co nie zarzucono naruszenia tych norm, został w ubiegłym tygodniu skierowany do pracy w Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa. Wcześniej poddany został konsultacjom społecznym, które przyniosły ocenę negatywną.
Założenia projektu, który firmuje m.in. bydgoski poseł Paweł Szrot zakładają, że kult religijny miałby być wyłączony spod decyzji o normach hałasu. Bydgoski radny Bogdan Dzakanowski w październiku ogłosił też cykliczne modlitwy za dzwony kościelne i wrogów Kościoła.
Sam projekt nowelizacji jest dość krótki, bo zakłada ujęcie w katalogu zwolnień o wydawaniu decyzji o dopuszczalnych normach hałasu, obok dróg, linii kolejowych czy tramwajowych oraz lotnisk, także szeroko pojętego kultu religijnego. Przy czym nie oznacza to, że drogi, kolej i pozostałe formy transportu są traktowane lepiej, bo inwestycje infrastrukturalne wymagają przed ich rozpoczęciem uzyskania decyzji środowiskowych, co jest skomplikowanym postępowaniem administracyjnym. Natomiast po zakończeniu inwestycji prowadzone są badania porealizacyjne. Kult religijny byłby uprzywilejowany i całkowicie wyjęty z kontroli pod względem hałasu.
Mowa o całym kulcie religijnym, zatem również wyznawcy np. islamu mogliby wzorem państw arabskich bez żadnych norm hałasu eksponować z głośników „Allahu akbar”. Wejście tych przepisów sprawiłoby, że Polska miałaby najbardziej liberalne prawo, także dla islamu, w całej Unii Europejskiej.
Sejmowe konsultacje
Od października 2024 roku każdy projekt trafiający do Sejmu przechodzi konsultacje społeczne online. Tak też było z tym, ale aż 84,3% ich uczestników uznało, że jest ona niepotrzebna, a w kolejnym pytaniu 83,4% uznało, że nie akceptuje tej propozycji legislacyjnej. Same konsultacje mają jednak charakter opiniujący, a nie wiążący dla posłów.
– Jeśli mimo to pomiary pokazują przekroczenia, np. o 15 dB w Bydgoszczy, czyli ponad 30 razy więcej energii akustycznej niż pozwala limit, to uciążliwość dla mieszkańców jest realna. Projekt nie poprawia metody pomiaru, tylko wyłącza dzwony z procedury ustalania dopuszczalnego poziomu hałasu i zostawia sąsiadów kościołów bez ochrony w trybie administracyjnym. Lepszym rozwiązaniem byłyby jasne zasady dotyczące pory i długości dzwonienia – wskazał w konsultacjach ich uczestnik Piotr Araszkiewicz.
Głosy za dzwonami podnoszą głównie argument, iż są one elementem tradycji, która należy chronić.





