Jesteś tutaj: HomeBydgoszczS-10: Sejmik apeluje, Olszewski interpeluje

S-10: Sejmik apeluje, Olszewski interpeluje

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz wtorek, 16 luty 2016 11:24

Zdaniem posła Pawła Olszewskiego jeżeli procedura opracowania studium (STEŚ) dla odcinka Bydgoszcz – Toruń drogi ekspresowej S-10 nie zostanie uruchomiona na wiosnę, to czeka nas przynajmniej 12 miesięcy opóźnienia dla całej inwestycji.

Brak jednoznacznej deklaracji ministerstwa oraz niespójne informacje sprawiły, iż poseł Olszewski uznał, że potrzebne jest złożenie ponownej interpelacji w sprawie drogi S-10. Parlamentarzysta jak informuje odpowiedź na swoją pierwszą interpelacje otrzymał 12 lutego, z której wynika, iż pracę nad S-10 idą zgodnie z harmonogramem. Jednak 5 lutego zostaliśmy poinformowani o unieważnieniu przetargu na opracowanie STEŚ.

 

Droga ekspresowa S-10 w tej chwili wydaje się głównym wyzwaniem dla parlamentarzystów z okręgu bydgoskiego, stąd też we wspólnym interesie nas wszystkich znajduje się szybkie opracowanie STEŚ. Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa unika natomiast odpowiedzi, czy droga S-10 będzie realizowana zgodnie z harmonogramem zaproponowanym przez poprzedni rząd. Ministerstwo prowadzi obecnie analizy tego harmonogramu i zapewne do tego czasu ministrowie będą unikać wypowiedzi na temat konkretnych odcinków.

 

Wczoraj z inicjatywy radnego Romana Jasiakiewicza Sejmik przyjął stanowisko, w którym apeluje się do rządu o priorytetowe potraktowanie drogi ekspresowej S-10 na odcinku Bydgoszcz – Toruń.

 

Na razie mało się mówi natomiast o dalszym odcinku drogi S-10 od Bydgoszczy w kierunku zachodnim, na Piłę i Szczecin. Interpelacje w tej sprawie złożył tylko poseł Paweł Skutecki, razem z posłami Błażejem Pardą (Piła) i Pawłem Szramką (Brodnica).

 

Warte obejrzenia

Wiadomości sportowe

  • Sondaż na dwa tygodnie przed wyborami. Tak prognozuje się nam przyszłość Europy

    Polscy politycy emocjonują się głównie krajowymi sondażami, ale wynik polskich wyborów będzie miał zaledwie kilku procentowy wpływ na to jak będzie wyglądał układ w Parlamencie Europejskim, bowiem wybieramy jedynie 53 przedstawicieli z ponad 700. Przyjrzyjmy się zatem dzisiejszemu sondażowy Politico.

  • Kampania wyborcza między Brukselą, a Warszawą i Bydgoszczą (komentarz wyborczy)

    Za dwa tygodnie będziemy wybierać 53 przedstawicieli Polski w Parlamencie Europejskim, a może lepiej napisać, że blisko pół miliarda europejczyków wybierze swoich 720 przedstawicieli. Kampania wyborcza trwa bowiem na całym kontynencie, choć w każdym kraju jest ona inna, do tego stopnia, że można powiedzieć, że politycznie to nie jest komplementarne. Postaram się jak najkrócej pokazać czym polska kampania różni się od tej ogólnoeuropejskiej oraz na przykładach w różnych państwach UE.

Wiadomości z regionu