Jesteś tutaj: HomeBydgoszczBezpieczeństwo nad Pod Blankami może poczekać

Bezpieczeństwo nad Pod Blankami może poczekać

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz wtorek, 16 luty 2016 11:39

W styczniu radny Jarosław Wenderlich już po raz trzeci interpelował w sprawie zwiększenia bezpieczeństwa przechodniów przy ulicy Pod Blankami. Wielu kierowców wykorzystuje tę ulicę jako skrót, co wywołuje zagrożenie dla niechronionych użytkowników drogi. Zdaniem zastępcy prezydenta Mirosława Kozłowicza problem nie jest palący.

Radny Jarosław Wenderlich interpelował o zainstalowanie progów zwalniających na wysokości ulicy Przesmyk przy parkingu piętrowym lub o zmianę organizacji ruchu, poprzez jego odwrócenie. Czyli wjazd w ulicę Pod Blankami odbywał się od strony ulicy Trybunalskiej, zaś wyjazd do drogi krajowej nr 25 odbywa się ulicą Jana Kazimierza. Dzisiaj ulica Pod Blankami jest jednokierunkowa od strony Długiej, a wyjazd z niej odbywa się ulicą Trybunalską, czyli służy ona w godzinach szczytu jako skrót do wyprzedzania korków. O poprawę bezpieczeństwa w tym miejscu apelują głównie kupcy.

 

Na większe zmiany się jednak nie zanosi, gdyż jak poinformował zastępca prezydenta Mirosław Kozłowicz, ulica Pod Blankami wraz z Trybunalską, według koncepcji drogowców, ma wyprowadzać ruch ze ścisłego centrum, dlatego o odwróceniu kierunku ruchu nie ma mowy. Drogowcy wraz z Konserwatorem Zabytków nie przewidują również na tej ulicy progów zwalniających. Jedynym pocieszeniem dla kupców może być zapowiedź, iż w przyszłości ruch od Ronda Bernardyńskiego w kierunku Pod Blankami ma być wyeliminowany. Mówimy tutaj jednak o nieco odleglejszej perspektywie. Do tego czasu musimy mieć nadzieję, iż nie dojdzie w tym miejscu do niebezpiecznego zdarzenia drogowego.

 

Warte obejrzenia

Wiadomości sportowe

  • Sondaż na dwa tygodnie przed wyborami. Tak prognozuje się nam przyszłość Europy

    Polscy politycy emocjonują się głównie krajowymi sondażami, ale wynik polskich wyborów będzie miał zaledwie kilku procentowy wpływ na to jak będzie wyglądał układ w Parlamencie Europejskim, bowiem wybieramy jedynie 53 przedstawicieli z ponad 700. Przyjrzyjmy się zatem dzisiejszemu sondażowy Politico.

  • Kampania wyborcza między Brukselą, a Warszawą i Bydgoszczą (komentarz wyborczy)

    Za dwa tygodnie będziemy wybierać 53 przedstawicieli Polski w Parlamencie Europejskim, a może lepiej napisać, że blisko pół miliarda europejczyków wybierze swoich 720 przedstawicieli. Kampania wyborcza trwa bowiem na całym kontynencie, choć w każdym kraju jest ona inna, do tego stopnia, że można powiedzieć, że politycznie to nie jest komplementarne. Postaram się jak najkrócej pokazać czym polska kampania różni się od tej ogólnoeuropejskiej oraz na przykładach w różnych państwach UE.

Wiadomości z regionu