Za posłem Łukaszem Schreiberem do Rozwoju Plus poszli radni – Paweł Bokiej, Wojciech Bielawa i Michał Krzemkowski. Na pierwszej konferencji prasowej pod tym szyldem krytykowali rządzących oraz władze Bydgoszczy, że miasto na tych rządach traci. Jednym z powodów tego ma być nieujęcie Bydgoszczy w planach szybkiej kolei.
– Bydgoszcz słynęła z tego, że jest silnym ośrodkiem kolejowym. I tutaj mamy dwie niedobre informacje z ostatnich tygodni i miesięcy – mówił radny Wojciech Bielawa, od teraz możemy pisać, że związany z Rozwojem Plus – Pierwsza sprawa to terminal intermodalny Emilianowo. Wiemy, że w trakcie rządów premiera Mateusza Morawieckiego udało się się utworzyć spółkę celową, która miała ten terminal zbudować oraz uzyskać decyzję środowiskową. Co udało się w ciągu 3 ostatnich lat w tym kierunku zrobić? Spółkę udało się zlikwidować i taka naprawdę cofnęliśmy się o 3 lata jeżeli chodzi o budowę tego ważnego dla gospodarki obiektu.
Radny Bielawa wprost w planach budowy terminalu w Grudziądzu widzi zagrożenie dla Emilianowa – Grudziądz w porozumieniu z Portem Polska podpisał umowę, że taki terminal będzie budowany w Grudziądzu. To stawia pod wielkim znakiem zapytania inwestycję w Emilianowie, bo Grudziądz już wysunął się na pole position, jeżeli chodzi o budowę takiego zaplecza dla portów Trójmiasta.
Trzeba wskazać, że zawarte w sierpniu porozumienie zakłada na razie przeprowadzenie analiz, zatem do budowy terminalu jest długa droga. Koncepcja Zintegrowanej Sieci Kolejowej pozycjonuje terminal w Grudziądzu jako antenowy, natomiast Emilianowo ma być jednym z tylko trzech w Polsce suchych portów. Można powiedzieć, że Grudziądz w tej wizji pod Bydgoszcz by podlegał.
W czym koncepcja szybkiej kolei Morawieckiego dla Bydgoszczy była lepsza?
Działacze Rozwoju Plus uważają, że Bydgoszcz jest pominięta w koncepcji szybkiej kolei, co w Bydgoszczy jest poglądem dość powszechnym, ale koncepcja ZSK to tak naprawdę zmodyfikowana wizja z czasów rządów premiera Morawieckiego, którą firmował minister Marcin Horała. W czym tamta koncepcja była lepsza dla Bydgoszczy, pytaliśmy działaczy Rozwoju Plus – Aktualnie mamy inną filozofię projektowania połączeń do CPK – wyjaśnia radny Bielawa – W poprzedniej wersji Toruń i Bydgoszcz były na jednej szprysze i dzięki temu była równowaga między tymi miastami. Niestety ten plan, który stawia aktualny rząd, stawia ogromną dysproporcję między Bydgoszczą i Toruniem. Toruń ma dostęp na zwiększonym poziomie.
Rzetelność nakazuje nam wyjaśnienie, iż w praktyce nie ma wielkiej różnicy, bo szybkie pociągi relacji Port Polska – Gdańsk i tak się w kujawsko-pomorskim nie zatrzymają, a pociągi z Bydgoszczy do Warszawy czy Portu Polska/CPK będą jechać przez Toruń, a na CMK Północ zjadą za Toruniem, zamiast w okolicach Lipna lub Włocławka, jak zakładały to koncepcje firmowane przez Horałę i Morawieckiego.

Co z klubem w Radzie Miasta?
Dzisiaj dowiadujemy się, że trzech radnych Bydgoskiej Prawicy związanych z PiS przechodzi do Rozwoju Plus. Czy to koniec tej formuły współpracy? Szef klubu Paweł Bokiej, który przeszedł do inicjatywy byłego premiera uważa, że ta formuła w Radzie Miasta powinna być kontynuowana. Nikt nie wie jednak jak to za reaguje Prawo i Sprawiedliwość. Specjalnie nie mamy o to też kogo zapytać, bo wraz z odejściem posła Łukasza Schreibera, w okręgu bydgoskim nie ma władz partii. Ewentualne decyzje mogą się pojawić dopiero po wyborze szefa struktur, co miało nastąpić na ubiegłotygodniowym posiedzeniu Sejmu.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






