Czy uroczystości patriotyczne muszą być zawsze przegadane przez polityków? (felieton)

Czy uroczystości patriotyczne muszą być zawsze przegadane przez polityków? (felieton)

Do podjęcia refleksji na ten temat skłoniły mnie bydgoskie uroczystości rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego z 1 sierpnia tego roku. Tego dnia pogoda nie była życzliwa do świętowania, bo sporej części uczestników przyszło zmoknąć. Byłem świadkiem sytuacji, jak harcerze dumnie stali w deszczu, a jeden z przemawiających polityków (bez nazwiska, aby nie robić tekstu politycznego) ze spokojem przez kilkanaście minut czytał przemówieniem, jakby moknących nie zauważał.

Sierpniowe uroczystości to akurat skrajny przykład, ale jak się przyjrzymy nawet wtorkowym (1 września) z rocznicy wybuchu II wojny światowej, to sporą ich część zajęły przemówienia, przez co przedstawiciele władz znaleźli się w ich centralnym punkcie, nieco marginalizując już Apel Poległych, chociaż z perspektywy 1 sierpnia, czy 1 września są one kluczowymi punktami jeżeli chodzi o podniosłość.

Przemówienia trwają tak długo, bo w przypadku Bydgoszczy mamy aż trzy władze – wojewodę, marszałka i prezydenta. Przyjęło się, że każda władza musi z perspektywy swojego prestiżu, wykorzystać czas na przemówienie. Dodatkowo przemówienia polityczne polski ceremoniał wojskowy przewiduje przed Apelem Poległych.

Tak to robi zachód

Program brytyjskiego Remembrance Sunday w ogóle nie przewiduje żadnych wystąpień polityków, którzy są tylko gośćmi uroczystości i ich kluczowym zadaniem jest złożenie wiązanek kwiatów. Szczególność tych uroczystości opiera się na gestach, zamiast wypowiedzi do mikrofonu. Z tego powodu jest to uroczystość pełna zadumy. Remembrance Sunday poświęcone jest wszystkim poległym Brytyjczykom.

W czasie najważniejszego francuskiego Święta Bastylii główne uroczystości z defiladą również są pozbawione wystąpienia prezydenta Francji, który jest najważniejszym politykiem w kraju, mając znacznie większą pozycję konstytucyjną od jakiegokolwiek polskiego polityka. Zwyczajem przyjęło się, że prezydent tego dnia udziela wywiadu telewizji państwowej, ale dzieje się to już poza defiladą.

Dotarłem do francuskiego protokołu dla uroczystości państwowych organizowanych lokalnie. Wystąpienia znajdują się niemalże na samym końcu uroczystości, dodatkowo sugeruje się wykorzystywanie treści historycznych – np. 8 maja na zakończenie II wojny światowej (Francuzi nie świętują jak Polacy jej początku, ale znacznie istotniejsza jest dla nich data jej zakończenia) proponuje się wypowiedź gen. de Gaulle z 8 maja 1945 roku.

Protokół od PRL się wiele nie zmienił

W Polsce mamy do czynienia bardziej z kontynuacją zwyczajów z PRL, gdy na uroczystościach najważniejsze było wystąpienie przedstawiciela partii. Dzisiaj wystąpienia nie są już tak ideologiczne, ale wciąż oparte o refleksje na przyszłość, czego na zachodzie według wytycznych stara się unikać. Nie mamy też jedynej słusznej partii, dlatego lokalnie są to przedstawiciele aż trzech władz.

Portal Kujawski dostosowuje się do rzeczywistości

Od wtorkowych uroczystości staramy się unikać pokazywania wystąpień polityków, a zamiast tego skupić się na najważniejszych z perspektywy ceremoniału częściach uroczystości. Wynika to też ze zmieniającego się świata – dzisiaj każdy z przemawiających ma i tak swoich fotoreporterów i nagrywających, zatem rola mediów też jest inna niż jeszcze dekadę temu.