Szkoda jednak, że nocy nie da się wydłużyć, bo o ile jeszcze kilka lat temu odwiedzenie wszystkich przygotowanych z okazji ENM atrakcji było dużym wyczynem o tyle dzisiaj staje się niemożliwe. Pokazuje to jednak jak dynamicznie rozwija się ta inicjatywa, która obejmuje już nie tylko typowe muzea, czy izby tradycji, ale różne instytucje chcą ten raz w roku pokazać więcej niż zazwyczaj.
W tym roku nowościami była możliwość zwiedzania zakulisowego Opery Nova i Teatru Polskiego. Kluczem zawsze jest dobre rozplanowanie sobie zwiedzania i wybrania miejsc, które najbardziej nas interesują. W większości są to wszystko atrakcje bezpłatne.

Nie lada atrakcją Europejskiej Nocy Muzeów była możliwość zwiedzania Biblioteki Bernardynów nazywanej Bernardyną. Oddana została ona w 1936 roku z inicjatywy dyrektora dr Witolda Bełzy, a zawiera zbiory zgromadzone przez klasztor Bernardynów w XV wieku, który z powodu pruskiej polityki opuścił Bydgoszcz w XIX wieku. Jest to jedyny tak stary zbiór książkowy, który zachował się do dzisiaj w Bydgoszczy, przetrzymując zarówno pożary oraz rabunki szwedzkie.
Od strony ulicy Długiej Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna prowadzi od 1923 roku introligatornie, gdzie naprawiane są książki uszkodzone w wyniku aktywności czytelników. W ENM prezentowany był cały proces, który przez ostatnie dziesiątki lat wiele się nie zmienił, to dzisiaj używane są stare urządzenia, które z uwagi na brak elektroniki są niezawodne.
W Bydgoszczy powstaje symulator kultowej SU45
Drugi rok z rzędu w Europejskiej Nocy Muzeów uczestniczy Izba Tradycji Kolei Żelaznych zlokalizowana przy ulicy Unii Lubelskiej. Gdy gościliśmy w tym miejscu przed rokiem chwalono się pulpitem sterowniczym od kultowej lokomotywy SU45, która prowadziła – ten typ prowadził dwie dekady temu pociągi do Szubina i Kcyni. Pracą społeczną udało się ją wstępnie zintegrować z symulatorem kolejowym. Docelowo Stowarzyszenie Miłośników Kolei w Bydgoszczy chce zbudować kompleksowy symulator SU45. Trudność polega na tym, że w Polsce działają symulatory elektrycznych zespołów trakcyjnych, a tutaj mamy do czynienia ze spalinówką, zatem jest to inicjatywa pionierska.
– Staramy się rozwijać jak tylko możemy. Pierwszy raz na nocy muzeów jest z nami wystawa ,,Elektronika w PRL-u”. Oprócz tego doszło wiele kolejowych eksponatów, w tym modeli dworców bydgoskich i wież ciśnień – opowiada o ewolucji w ostatnim roku Patryk Domieracki, prezes Stowarzyszenia Miłośników Kolei w Bydgoszczy.


Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






