Samorządowcy z powiatu inowrocławskiego zapowiadają dalszą walkę o poprawę dostępności komunikacyjnej Inowrocławia, a co za tym idzie całego powiatu. Na razie jednak muszą się tłumaczyć wobec narracji opozycji, która nazywa ubiegłotygodniowy protest politycznym.
– Możemy tylko ubolewać, że nie zrobiliśmy tego wspólnie. Bo to też padło na proteście nie ma barw politycznych – ocenia prezydent Inowrocławia Arkadiusz Fajok, który poinformował, że na protest – Zaprosiliśmy wszystkich parlamentarzystów z naszego województwa.
Jak udało nam się ustalić decyzja o nieobecności posłów koalicji (KO, Centrum, Lewica, PSL), zapadła dzień przed protestem, wtedy też w oświadczeniu senator Ryszard Brejza nazwał go politycznym. Po proteście radni opozycji (KO) kierowali narrację o upolitycznieniu protestu z uwagi na obecność polityków PiS, w tym Przemysława Czarnka oraz Rozwoju Plus – Wszyscy mieli taką samą szansę, a to kto pojawił się na proteście. Trudno było nam wykluczać kogokolwiek z protestu, bo może być dla jednej strony nieodpowiednią postacią – odpowiada na to, na konferencji prasowej prezydent Arkadiusz Fajok.
Samorządowcy nie mówią jednak jakiej drogi dokładnie oczekują, chcąc w ten sposób nie narzucać żadnej opcji. Główne kierunki jakie leżą na stole to jest Via Pomerania na Bydgoszcz, wydająca się mieć największe szanse, ale dzisiaj bez perspektywy realizacji, ale też mówi się o drodze na Toruń, czy nawet na Włocławek, gdzie autostrada A1 będzie krzyżować się z drogą S10.
W powiecie ze współpracą trudno
– Zamiast współpracować w jednym powiecie – mówiła wprost o podziale w powiecie inowrocławskim, starosta Wiesława Pawłowska – To jest dowód na to, że nie jesteśmy wszyscy razem. Trzeba to powiedzieć.
Te słowa padły z uwagi na to, że część samorządowców jak włodarze: Pakości, Złotnik Kujawskich oraz gminy wiejskiej Inowrocław nie wsparli protestu. Starosta wprost wypowiadała się o postawie wójta gminy wiejskiej Inowrocław, który dzień przed protestem miał być nawet w Ministerstwie Infrastruktury, za co mu pogratulowała, ale jak wskazała, nadal nic dla Inowrocławia nie wywalczono.
– Najłatwiej jest krytykować oczywiście. A krytykować osoby, które coś zorganizowały i były w Warszawie, jest niesprawiedliwe – kwituje prezydent Arkadiusz Fajok.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






