Kujawy Zachodnie po Krajnę – już w kwietniu mówimy o problemie suszy

Kujawy Zachodnie po Krajnę – już w kwietniu mówimy o problemie suszy
Zasięg ostrzeżenia hydrologicznego

Zachodnia część Kujaw to kluczowy producent warzyw w Polsce (szacuje się, że produkuje się tutaj około 20% całej polskiej produkcji) – od kilku lat głośno mówi się o problemie stepowienia Kujaw, wynikającym z niedoboru wody. Przed tygodniem Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał dla tego terenu ostrzeżenie suszowe. Co istotne jest to jedno z niewielu w kraju.

Ostrzeżenie na razie bez stopnia (czyli mówimy na razie o delikatnym) dotyczy obszaru całej Górnej Noteci od Izbicy Kujawskiej, przez powiaty mogileński, inowrocławski i żniński po powiat nakielski. Obszar ostrzeżenia kończy się tuż przed Więcborkiem na Krajnie. Ostrzeżenie wydało Biuro Prognoz Hydrologicznych we Wrocławiu (bo Noteć jest traktowana jako dorzecze Odry).

Czas pokaże w jakim kierunku będzie zmierzać aura, ale jeżeli wrócą wysokie temperatury jak te sprzed roku oraz nie zwiększy się ilość opadów, to raczej można spodziewać się rozwoju zjawiska suszy.

Opisywany problem może nieść za sobą również skutki gospodarcze, bowiem na produkcji rolnej opierają się Kujawy Zachodnie, które w ostatnim czasie borykają się z bezrobociem wyższym od średniej dla województwa, które i tak ma je wyższe od średniej dla kraju.

– Za kilka lat możemy mieć problem z zaopatrywaniem ludzi w wodę – wyraził niepokój dr Bogumił Nowak, podczas poniedziałkowej konferencji Rewitalizacja infrastruktury wodnej Kujaw, w maju 2025 roku.

Duży wpływ na sytuację na Kujawach Zachodnich może mieć działalność kopalni odkrywkowych w Wielkopolsce, dlatego forsowany jest projekt, aby zasilić rejon Kujaw Zachodnich wodą z Wisły poprzez budowę rurociągu. Są na to koncepcje eksperckie, ale na razie niewiele dzieje się na szczeblu politycznym, aby zacząć realizować projekt.