W ostatnich miesiącach było sporo szumu wokół Via Pomerani i planów budowy S15, które mogły rozbudzić nadzieje, że Inowrocław poprawi znacząco swoją sytuację komunikacyjną. Trzeba wylać jednak zimny prysznic, bo zarówno Via Pomerania to nic konkretnego, a wyniki Generalnego Pomiaru Ruchu pokazują, że z S15 nic nie będzie – bo tutaj drogowcy mają nawet wątpliwości do standardu drogi przyśpieszonej 2×2. Dlatego chcemy zacząć dyskusję o tym jakie podjąć działania, aby Inowrocławianie odnieśli realną poprawę komunikacyjną.
Na temat braku perspektyw w temacie koncepcji marszałka budowy drogi S15 pisaliśmy w ubiegłym tygodniu, gdy wiadro krytyki na zespole parlamentarnym w Sejmie wylali przedstawiciele GDDKiA i Ministerstwa Infrastruktury. Czym szybciej lokalna opinia publiczna to zrozumie (co mogą utrudniać przekazy propagandowe Urzędu Marszałkowskiego), tym dla Inowrocławia lepiej. Nie lepiej wygląda sytuacja Via Pomerani, tutaj tak jednoznaczne stanowisko nie padło, dodatkowo parametry ruchowe są lepsze, ale dzisiaj trudno zaplanować kiedy powstanie pierwszy etap z Ustki do Bydgoszczy, natomiast można założyć, że drugi do Inowrocławia powstanie znacznie później. Problem obu koncepcji jest jednak taki, że Via Pomerania jest projektowana głównie pod Pomorze Środkowe, a S15 pod Toruń, a Inowrocław pojawia się tak przy okazji.
Dlatego czas rozpocząć debatę, która będzie inowrocławiocentryczna. Patrząc jednak realistycznie nie ma sensu iść w wielkie koncepcje, ale bardziej w rozwiązania punktowe. Będziemy zachęcać ekspertów, przedstawicieli nauki do zderzenia się z tym problemem.
To co już dzisiaj rzuca się w oczy to największy ruch z Inowrocławia idący na Bydgoszcz, gdzie powstaje już obwodnica Brzozy Bydgoskiej, wkrótce ruszyć ma budowa obwodnicy Nowej Wsi Wielkiej, chociaż jej parametry raczej nie będą dla ruchu przyśpieszonego. Po tych inwestycjach wąskim gardłem stać się mogą Złotniki Kujawskie, co może wywoływać temat potrzeby budowy ich obwodnicy. Być może fragmentarycznie będzie można rozszerzyć DK25 do standardu 2×2.
Drugi kierunek najbardziej obłożony to droga na Gniezno skąd S5 można dojechać do Poznania. W budowie jest już obwodnica Trzemeszna, w planach obwodnica Strzelna – od ekspertów słyszę, że przydałaby się jeszcze obwodnica Wylatowa.
Kierunek na Toruń ma gorsze statystyki, ale go również nie można lekceważyć, bo chcąc dojechać do Trójmiasta czy do Warszawy z Inowrocławia, to najbardziej oczywista droga, bez nadrabiania dodatkowych kilometrów. Wyzwaniem tutaj byłaby obwodnica Gniewkowa. .

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






