Środowa sesja Rady Miasta Bydgoszczy pokazała, że dla radnych projekt Planu Ogólnego to kluczowy temat. Oficjalnie Miejska Pracownia Urbanistyczna konsultacje społeczne otworzyła 6 czerwca, a potrwać mają one do 6 lipca. Wbrew pozorom czasu nie jest aż tak dużo. Co istotne w pierwszym tygodniu lipca debata o planie się nie zakończyć, bo najprawdopodobniej radni uchwalą go dopiero w sierpniu – co jest zapowiedzią samorządowych wakacji wokół problematyki tego planu.
Ważnym wydarzeniem będzie czwartek 18 czerwca, gdy w Młynach Rothera ma się odbyć otwarte spotkanie, które być może przekształci się w debatę. Kluczowym narzędziem składania uwag są formularze. Każda zgłoszona uwaga powinna być głosowana później przez radnych (patrząc na przykłady innych miast, gdzie liczba uwag liczona była w dziesiątkach tysięcy, zapewne będą one grupowane, radni być może zdecydują się też na głosowania większej ilości poprawek en bloc). MPU organizuje też dyżury architektów dla mieszkańców.
W mediach społecznościowych dyskusja już trwa
Na pewno wpływ na ożywienie tej dyskusji ma poprzednia dyrektor MPU Anna Rembowicz-Dziekciowska, która nową wersję planu a Facebook-u mocno krytykuje. Dzisiaj można zauważyć, że największe emocje budzi kwestia zwiększenia przestrzeni pod zabudowę – za Rembowicz-Dziekciowska zapotrzebowanie liczono według przewidywać GUS, iż populacja miasta spadnie do 280 tys. mieszkańców, natomiast za dyrektora Grzegorza Rosy przyjęto w oparciu o strategię obszaru metropolitalnego wzrost populacji do 360 tys. Budzi to kontrowersje w Fordonie za sprawą zwiększenia terenów inwestycyjnych w obszarze tzw. górek. Prezydent tłumaczy to chęcią zabiegania o bogatszych mieszkańców, którzy wybierają obecnie Osielsko, tam płacąc podatki, chociaż korzystają z wielu bydgoskich usług. Mieszkańcy Fordonu liczą, że uda się przekonać MPU do spotkania konsultacyjnego w ich dzielnicy w ramach konsultacji społecznych.
Emocje budzi też interpretacja zapisów, iż na Wyspie Młyńskiej mogą powstać wieżowce, przy czym ratusz jasno sygnalizuje, że takich planów nie ma.
Na Kapuściskach z kolei zainteresowanie budzi kwestia, czy Plan Ogólny będzie sprzyjał lub wręcz uniemożliwiał, inwestycje związane ze spalaniem odpadów.
Plan Ogólny to rozległy dokument, dlatego jego omówienie w każdym detalu jest wręcz niemożliwe. Analizując działania sąsiednich gmin zauważamy w projekcie Planu Ogólnego chęć wydłużenia terenów przemysłowych do samej południowej granicy miasta, co może oznaczać przedłużenie Bydgoskiego Parku Przemysłowo-Technologicznego lub chęć zaangażowania w
Tak naprawdę to jest początek dyskusji i zapewne z biegiem czasu różne środowiska będą kierować kolejne postulaty. Eksperci wskazują, że z perspektywy społeczności lokalnej debata nad Planem Ogólnym to okazja do zatroszczenia się o tereny zielone – Jako mieszkańcy powinniśmy zabiegać o to, aby była ona jak największa, jeżeli nie chcemy mieszkać w betonowej dżungli – wskazuje Aldona Gosk, z Fundacji Sędzimira.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






