Uchwała intencyjna, ale nie do końca. Grudziądz kupuje sobie kolejne lata (analiza)

Uchwała intencyjna, ale nie do końca. Grudziądz kupuje sobie kolejne lata (analiza)

Koncepcja konsolidacji trzech szpitali została ogłoszona nagle – 10 dni po tym jak pewne ogólniki powiedział marszałek do Radia PiK radni na sejmiku podjęli już uchwałę. Zbyt wielu konkretów nie ma do dzisiaj, ale wywierana jest presja polityczna na władzach powiatu inowrocławskiego, aby też jak najszybciej dali zielone światło. Narracja z Urzędu Marszałkowskiego płynie taka, że to na razie tylko wstępna intencja, za którą nie muszą pójść dalsze zobowiązania. Formalnie jest to prawda, ale praktycznie to nie musi tak wyglądać.

Największe zarzuty jakie kierowane są wobec samej koncepcji, obok tego, że mniej zadłużone szpitale (bydgoska pulmonologia i inowrocławski powiatowy) sporo ryzykują wchodząc w konsolidację z najbardziej zadłużonym szpitalem w Grudziądzu, jest brak konkretnych wyliczeń, co podnosi chociażby prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski. Co prawda skarbnik województwa ocenił, że być może w 2029 roku nowa spółka odnotuje już zysk, przy czym będący dyrektorami szpitali powiatowych radni – Jarosław Katulski i Leszek Plucińśki – wyrazili co do tego roku dystans, to jako opinia publiczna nie wiemy kiedy doszłoby do spłacenia zadłużenia. Jeżeli będzie ten zysk, ale będzie on stosunkowo niewielki, to w oparciu o niego zobowiązania mogą być spłacane dziesiątkami lat. Wątpliwości jest sporo, ale jedyne co usłyszeliśmy, że dopiero po tym jak będzie zgoda na konsolidację, będą robione poważniejsze analizy.

Nic nie stało jednak na przeszkodzie, aby zrobić to szybciej i tutaj zapala się czerwona lampka ostrzegawcza, że tak naprawdę polityczne decyzje już zapadły.

Dług pozostaje nadal długiem

Regionalny Szpital w Grudziądzu posiada obecnie stosunek dochodu do długu na poziomie 85%, co jest ogromną liczbą. Jeżeli skonsolidujemy dane z 2025 roku z trzech branych pod uwagę szpitali (Grudziądz, Inowrocław i Pulmonologia) to mamy to mamy ponad 1,1 mld zł przychodu i 763 mln długu to mamy jako całość już na papierze spadek do niecałych 66%. W tym wypadku będzie jeszcze mniej, przepisy prawa wymagają, aby Grudziądz i Powiat Inowrocławski część zobowiązań pokryły, zatem będzie to wynik poniżej 50%.

Efekt zmniejszenia zadłużenia do 66% nie wynika jednak z jego spłaty, ale z włączenia nowego kapitału w postaci szpitali w Inowrocławiu i w Bydgoszczy. Ryzyko największe leży w tym, że od 2010 roku NIK dwukrotnie kierował ostrą krytykę do sposobu zarządzania szpitalem do Grudziądza oraz przestrzegał przed negatywnymi skutkami w przyszłości. Zostało do zignorowane, dlatego teraz mamy to co mamy. Po konsolidacji na papierze będzie można zredukować dług, a po części spłacą go samorządy (tylko dlatego, że wymaga tego ustawa), pozwoli na dalsze beztroskie zarządzanie i odsunięcie problemów w czasie, z możliwością dalszego zadłużenia. – być może do 2030 roku, a być może do 2035, ale jak nie zmieni się filozofia zarządzania to dług znowu urośnie. Wtedy będzie to już jednak problem nie tylko Grudziądza, ale też Inowrocławia i Bydgoszczy.

Uchwała nie do końca taka intencyjna

Brak dokładnych wyliczeń, a zamiast tego dążenie do jak najszybszego podjęcia uchwał wynika z chęci pozyskania 70 mln zł dofinansowania z Ministerstwa Zdrowia na wsparcie restrukturyzacji. Nabór potrwa do końca listopada – dlatego taka presja czasu. Ruszył on jednak w kwietniu zatem było sporo czasu na lepsze przygotowanie się.

Kwota 70 mln zł (maksymalna) ma służyć nowym inwestycjom, a nie może być przeznaczona na spłatę istniejącego zadłużenia. Ta kwestia w debacie się specjalnie nie pojawiła, ale to też ważna kwestia, zatem wypadałoby, aby taka informacja została niezwłocznie ujawniona.

Dzięki uchwale intencyjnej, co w mojej opinii jest główną przyczyną takiej formy procedowania inicjatywy, będzie można wystąpić do ministerstwa. I gdyby za kilka miesięcy ministerstwo te środki przyznało to zmieni się forma debaty – trzeba ten cały plan ,,klepnąć”, bo inaczej stracimy dotację.