Dla kujawsko-pomorskich uczelni wyższych to już stracona perspektywa unijna (podsumowanie)

Dla kujawsko-pomorskich uczelni wyższych to już stracona perspektywa unijna (podsumowanie)

W przestrzeni publicznej po czwartkowym posiedzeniu Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego pojawiły się komunikaty o tym, że są nadzieje na porozumienie pomiędzy marszałek i trzema uczelniami, które mówią jednym głosem (Politechnika Bydgoska, Uniwersytet Mikołaja Kopernika i Uniwersytet Kazimierza Wielkiego). Taką narrację budują głównie wypowiedzi polityków. W praktyce jednak te uczelnie są i tak na przegranej pozycji, a dyskusja dotyczy niewielkich kwot, które w krótkim czasie nie wiele zmienią.

Osią sporu są środki w ramach osi 1.1, czyli na rozwój infrastruktury badawczej, z Funduszy Europejskich dla Kujaw i Pomorza, dla rozdziału których Instytucją Zarządzającą jest Zarząd Województwa, na czele z marszałkiem Piotrem Całbeckim. Województwo Kujawsko-Pomorskie dysponuje w tym działaniu alokacją na poziomie ok. 270 mln zł (podajemy kwotę w przybliżeniu, gdyż jest ona wyrażona w dokumentach w euro). Środki na działanie 1.1 ma każde województwo, w większości z nich (jak nie w prawie wszystkich) są one rozdzielane konkursowo, co pozwala uczelniom wyższym starać się o środki na rozwój infrastruktury badawczej.

W kujawsko-pomorskim za rozdysponowanie środków zabrano się dość późno, jednocześnie wskazując za zadanie strategiczne rozwój Centrum Czochralskiego, które nie dysponuje obecnie zbyt dobra bazą lokalową. Dlatego spora część środków europejskich jakie otrzyma Czochralski będzie wydana na remont starego budynku oraz zbudowanie marki ,,Regionalnej Sieci Laboratoriów Inno-Net”, gdzie mogą się znaleźć spore wydatki marketingowe.

Do tej pory ze wspomnianej puli ok. 270 mln zł do Centrum Czochralskiego (w trybie bez konkursu, co wywołało krytykę rektorów) przekazano już ponad 80 mln zł. Dodatkowo jeszcze w 2023 roku 96 mln zł otrzymała inna instytucja marszałkowska Kujawsko-Pomorska Agencja Innowacji. Daje to zatem już ponad 176 mln zł zagospodarowane.

W puli zostaje niby jeszcze prawie 100 mln zł, ale marszałek mówi jedynie o ofercie dla uczelni na poziomie 30 mln zł łącznie. Do podziału. Uczelnie na dzisiaj podtrzymują stanowisko, że o te środki nie będą się ubiegać. Marszałek warunkuje to zgodą Komisji Europejskiej na przesunięcia, co może potrwać tygodniami, bez gwarancji dla uczelni. Czas na wydatkowanie i rozliczenie środków europejskich jest ograniczony, dlatego dzisiaj gdyby uczelnie nawet chciały z tych środków skorzystać, to nie mają szans na poważniejsze inwestycje niż zakup pojedynczych urządzeń.