W środku wakacji – tak jak co roku – Najwyższa Izba Kontroli podsumowała wykonanie budżetu państwa za 2025 rok, co było połączone z debatą w Sejmie – Budżet państwa w 2025 r. nie znajdował się w sytuacji kryzysowej, Polska nie utraciła dostępu do finansowania. W celu poprawy długookresowej stabilności finansów publicznych niezbędne jest jednak zaplanowanie z wyprzedzeniem działań ograniczających deficyt budżetowy i wzrost relacji długu publicznego do PKB. Problemem nie jest nawet wysoki deficyt w jednym roku, ale jego utrwalenie w dłuższym okresie, oddziałujące na wysokie tempo narastania długu publicznego pomimo korzystnej sytuacji gospodarczej – mówił w parlamencie prezes NIK Mariusz Haładyj.
NIK wykonanie budżetu na 2025 rok ocenił następująco: W 2025 r. budżet państwa cechował się wysoką nierównowagą. Wydatki znacząco przewyższyły dochody. Największe wydatki zostały poniesione na obowiązkowe ubezpieczenia społeczne, obronę narodową, wsparcie rodzin oraz – co już jest mniej korzystne – na pokrycie kosztów obsługi długu. Pole do znaczącego wzrostu wydatków stworzyło m.in. rozluźnienie stabilizującej reguły wydatkowej, która miała hamować nadmierne ich przyrastanie.
Co roku przy okazji oceny budżetowej przyglądamy się wskaźnikom zadłużenia oraz inflacji, na tle Unii Europejskiej. Jeżeli chodzi o dług to relacja długu instytucji rządowych oraz samorządowych do PKB wyniosła 59,7%, to o ponad 4 punkty procentowe więcej niż w 2024 roku, ale w 2025 roku wskaźniki pogorszyły się w kilku państwach na tyle, że patrząc rankingowo kilka państw nas wyprzedziło w tej negatywnej statystyce. Średnio dla UE ta proporcja wynosi 81,7%, zatem jesteśmy zdecydowanie poniżej średniej.
Na jednym biegunie mamy Grecję z 146% wskaźnikiem, przed Włochami z 137%, a na drugim Estonie, gdzie ten wskaźnik wynosi tylko 24,1%, przed Luksemburgiem z 25,6% i Danią z 27,9%.
Nadal jesteśmy w czołówce inflacyjnej
W 2025 wskaźnik unijny inflacji dla Polski wyniósł 3,3% i był o 0,4% niższy niż rok wcześniej. Znaleźliśmy się na 10. pozycji państw UE z największymi problemami inflacyjnymi. Średnia dla UE to 2,5%, a dla strefy Euro tylko 2,1%. Największy problem z inflacją ma Rumunia oscylująca w okolicach 7%, przed Estonią i Węgrami. Najmniejszy Cypr i Francja z inflacją poniżej 1%.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






