Rewitalizacja Placu Wolności w Bydgoszczy rozpoczęła się w 2024 roku – deklaracje, że wszystko się zakończy z końcem czerwca nie stały się rzeczywistością. Jest szansa, że formalnie uda się zrobić odbiory w połowie lipca, ale wciąż zostanie nierozwiązana sprawa pomnika, co psuć będzie całościowy efekt. Zatem w najbliższym czasie oficjele wstęgi na zrewitalizowanym placu raczej nie przetną.
Decyzję o rozbiórce pomnika, który towarzyszył uroczystościom patriotycznym przez dziesiątki lat, chociaż jego pierwowzór był poświęcony żołnierzom Armii Czerwonej, radni podjęli w maju 2025 roku. Do dzisiaj nie zaczęła się jednak rozbiórka pomnika. Formalnie zgodę na rozbiórkę monumentu uzyskano w grudniu. Jeszcze kilka tygodni temu ratusz informował nas, że to ostatnia prosta i uda się przeprowadzić operację w czerwcu. Dzisiaj bardziej aktualna narracja to rozbiórka do końca sierpnia.
Dzisiaj poniszczony, poniekąd przez remont, pomnik wyróżnia się negatywnie w krajobrazie zrewitalizowanego Placu Wolności.
Nie można wykluczyć jednak dalszych niespodzianek – gdyby okazało się, że pod pomnikiem spoczywają radzieccy żołnierze, czego nie można wykluczyć, ale też nie ma na to potwierdzenia, to cała procedura rozbiórkowa by się jeszcze wydłużyła.
Decyzją radnych na Placu Wolności ma stanąć nowy pomnik nawiązujący do powrotu Bydgoszczy do Polski w 1920 roku. Nie ma jednak wśród samorządowców jednomyślności co do tego w jaki sposób ma pomnik tę rocznicę przedstawiać. Był plan ogłoszenia konkursu na koncepcję, ale ogłoszony miał być on w sierpniu – ubiegłego roku. Nic takiego się jednak nie wydarzyło, a temat później został zapomniany.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






