Czy nadzór nad Brdą zadziałał należycie? RZGW w Gdańsku mówi o drastyczności sytuacji

Czy nadzór nad Brdą zadziałał należycie? RZGW w Gdańsku mówi o drastyczności sytuacji
Fot: UMB

W nocy z wtorku na środę, w czasie nawałnic, znacznie podniósł się poziom Brdy, co spowodował późniejsze problemy jednostek pływających oraz zalanie bulwarów i wyspy św. Barbary, po obniżeniu się poziomu rzek. Brda na obszarze Bydgoszczy jest rzeką w dużej mierze uregulowaną. Czy zrobiono wszystko, aby skutki nagłych opadów ograniczyć?

Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gdańsku, któremu podlega nadzór nad dopływami Wisły, w tym nad Brdą, poinformował nas, że we wtorek od godziny 14 rósł poziom Brdy z powodu zwiększonego zrzutu wody przez Enea z tamy w Koronowie.

Nadmiar wód, pochodzących z opadów przekroczył możliwości przejęcia wody przez elektrownie Brdyujście 1,2,3, w wyniku czego wody rzeki Brdy wystąpiły z koryta, unosząc na wysokości Starego Miasta przycumowane do brzegu jednostki pływające, co spowodowało po spływie wody osadzenie trzech statków na dolnej części nabrzeża – informuje nas Bogusław Pinkiewicz, rzecznik RZGW w Gdańsku.


RZGW stopień opadów oszacował na 68 l/m2, co było drastyczną sytuacją. Regulacji nie ułatwiał remont Jazu Walcowego w Czersku Polskim.