W dokumentach Ministerstwa Infrastruktury pojawia się propozycja uruchomienia nowej linii kolejowej pomiędzy województwami kujawsko-pomorskim i wielkopolskim. Za organizację linii regionalnych odpowiadają jednak marszałkowie województw, a w kujawsko-pomorskim widać w tej materii raczej sceptycyzm. Czy władze Inowrocławia będą wstanie podjąć skuteczną walkę? W szczególności, że powiat inowrocławski boryka się z problemami wykluczenia komunikacyjnego.
Mowa o linii kolejowej Inowrocław – Koło (można rozważać wydłużenie o ok. 30 km do Konina). W dużej mierze jest to historyczna Magistrala Węglowa przez Inowrocław Rąbinek, Piotrków Kujawski. W okolicach Barłogów pociągi zjeżdżałyby na magistralę Warszawa – Berlin, aby zjechać do Koła.
Uruchomienie takiej trasy pojawia się w ministerialnym projekcie planu transportowego na lata 2031-2034 oraz zostało powielone w ostatnim czasie w regionalnej części Horyzontalnego Rozkładu Jazdy – z założeniem 120 minutowej częstotliwości.
Całość trasy posiada elektryfikację, zatem nie będzie trzeba angażować deficytowego taboru spalinowego. Pomiędzy Inowrocławiem i Babiakiem linia 131 oferuje przejazdy z prędkościami w przedziale 100-120 km/h, nie jest to co prawda specjalnie dużo, ale też nie jest tragicznie.
Szansa dla Piotrkowa Kujawskiego
Położony w powiecie radziejowskim Piotrków Kujawski to jedno z bardziej urokliwych miasteczek w regionie, które dzięki stałym połączeniom mogłoby rozwiązać problem wykluczenia komunikacyjnego. Obecnie zatrzymuje się w nim jedynie jedna para pociągów relacji Chełm – Warszawa – Zielona Góra (ten pociąg zatrzymuje się też na stacji Inowrocław Rąbinek). Nie zatrzymuje się jednak żaden pociąg o charakterze regionalnym.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






