W debacie samorządowej można prowadzić różne dyskusje, ale z perspektywy radnych to głosowania są najważniejsze. To na nich zapadają wiążące decyzje. Tak było w grudniu w przypadku budowy kąpieliska w Parku Centralnym, gdy radni zapewniając finansowanie sprawili, że w tym roku ruszą prace budowlane.
Dzisiaj z bydgoskich radnych nagłośnień przeciwko budowie kąpieliska wypowiada się radna Joanna Czerska-Thomas. Problem jednak w tym, że na sesji w dniu 17 grudnia dała tak naprawdę zielone światło dla realizacji tej inwestycji. Wtedy klub Bydgoskiej Prawicy wniósł, aby środki zaplanowane na tę inwestycję, którą ten klub akurat wprost uznał za niepotrzebną, przesunąć na opracowanie audytu funkcjonowania komunikacji miejskiej, co zresztą w 2024 obiecywała radna Czerska-Thomas jako kandydatka na prezydenta. Stosunkiem 9 za, przy 18 przeciw poprawka upadła. Dzięki temu na jesień budowa kąpieliska powinna ruszyć.

Przy okazji ostatniej konferencji prasowej poświęconej Parkowi Centralnemu, na której udzielała się w tym temacie radna Joanna Czerska-Thomas chciałem, aby do swojego głosowania się odniosła – Czy Pan wie gdzie to kąpielisko miało być? – odpowiedziała radna pytaniem. Odpowiedź jest jednak bardzo prosta, bo wprost napisano to w treści poprawki. Oczywiście chodzi o Park Centralny.
– My rozmawialiśmy o budowę kąpieliska jeżeli chodzi o Bydgoski Budżet Obywatelski – próbowała zejść z tematu radna, chcąc narzucić narrację, że chodziło o kąpielisko w innym miejscu, ale treść poprawki była jednoznaczna – Na jakiej podstawie zmieniamy podstawę, bez żadnych pozwoleń, bez informowania mieszkańców – dalej lawiruje radna, chociaż w budżecie na 2026 rok głosowano tę konkretną lokalizację.
Radna próbowała się bronić tłumacząc tym, że głosowała za budżetem, bo on obejmuje funkcjonowanie całego miasta. To prawda, ale to znowu inne głosowanie – Mówimy o poprawce Bydgoskiej Prawicy – przypominam radnej, na co ona kończy wypowiedź stwierdzeniem – Dziękuje.
Celowo padły takie zapytania i celowo pojawia się ta publikacja, bo można odnieść wrażenie, że radni zapominają o kluczowej roli głosowań, gdy decydują się najważniejsze rzeczy. Bo można łatwo być w praktycznych rozrachunku za i nawet przeciw.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






