Formalnie w Radzie Miasta Bydgoszczy wciąż funkcjonuje klub Bydgoskiej Prawicy, ale kwestią czasu jest jego rozpad. Od parlamentarzystów słyszymy wprost, iż nie ma pola do współpracy PiS-u z ludźmi byłego premiera Mateusza Morawieckiego.
W czasie dzisiejszej sesji o przyszłość radnych Bydgoskiej Prawicy pytali dziennikarze TVP Bydgoszcz. Radni starali się odpowiadać dyplomatycznie, ale podsłyszana wypowiedź radnej Grażyny Szabelskiej, iż należy przemyśleć utworzenie klubu Prawa i Sprawiedliwości sprawiło, że na wniosek klubu Bydgoskiej Prawicy odbyła się za zamkniętymi drzwiami narada, na której kazano radnej tłumaczyć się.
Wstrzemięźliwość w wypowiedziach spowodowana jest tym, że w okręgu bydgoskim PiS nie ma nadal szefa po odejściu do Rozwoju Plus posła Łukasza Schreibera.
Posłowie są już bardziej zdecydowani – Uważam, że Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości powinien powstać. Jestem po rozmowach z radnymi w tej sprawie, ale na razie szczegółów nie chcę zdradzać – opowiada nam poseł Paweł Szrot.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






