Jesteś tutaj: HomeInowrocławPrezydent Inowrocławia nie raczy nawet odpisać na pismo. To niegrzeczne

Prezydent Inowrocławia nie raczy nawet odpisać na pismo. To niegrzeczne

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Inowrocław piątek, 07 czerwiec 2024 13:57
Tak prezydent promuje się na koszt podatników Tak prezydent promuje się na koszt podatników

13 maja zwróciliśmy się do prezydenta Inowrocławia Arkadiusza Fajoka w wystąpieniu, w którym wskazaliśmy potrzebę przeanalizowania sensowności wydawania gazetki ratuszowe (,,gazety władzy) ,,Inowrocław – Nasze Miasto”. Mamy 7 czerwca, a prezydent Fajok nie raczył nawet odpisać.

,Gazety władzy” (terminologia autorstwa ,,WatchDog Polska”) określane są jednoznacznie przez wiele organizacji jako patologia. Jednoznaczna krytyka płynie od lat ze strony Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, WatchDog Polska, instytucji Rzecznika Praw Obywatelskich oraz organizacji skupiających wydawców. Media należące do samorządów przed wieloma laty krytykował też Raport o stanie państwa stworzony pod kierownictwem prof. Jerzego Hausnera. Również urzędujący minister sprawiedliwości prof. Adam Bodnar w najnowszej książce pt. ,,Nigdy nie odpuszczę” odnosi się do tego zjawiska krytycznie. Wspomnę także, że odbywająca się jesienią w Polsce międzynarodowa misja Rapid Response Poland w swoich konkluzjach wymieniła prasę samorządową jako jedno z zagrożeń dla polskiej demokracji. Wspomnę jeszcze, że na łamach prestiżowego ,,Samorządu Terytorialnego” ukazał się artykuł naukowy Krzysztofa Januszkiewicza, który stwierdza, że tego typu wydawnictwa naruszają artykuł 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka oraz artykuł 11 Karty Praw Podstawowych. Nie bez powodu, gdy pełniący obowiązki prezydenta Marek Słabiński podjął decyzję o likwidacji gazety sprawą zainteresowały się media branżowe jak Press.pl – uzasadniliśmy konieczność zaprzestania wydawania gazetki ratuszowej.

 

Prezydent Arkadiusz Fajok nie tylko się do sprawy nie odniósł, ale majowe wydanie gazetki, w którym podległy mu urzędnik (anonimowy) przeprowadził z nim wywiad pokazuje, że chętnie wykorzystuje potencjał propagandowo-autopromocyjny wydawanej za pieniądze podatników gazetki.

 

Formalnie odpowiedź powinna być udzielona w ciągu 14 dni od złożenia pisma, nie będziemy jednak bezczynności prezydenta Arkadiusza Fajoka skarżyć, bo brak odpowiedzi w tym wypadku to odpowiedź pokazująca, że schował w tej sprawie głowę w piasek.

 

Warte obejrzenia

  • Zakończyły się Wioślarskie Mistrzostwa Europy w Kruszwicy. Sportowo Polska jednak nie dominowała

    Za nami kolejna międzynarodowa impreza wioślarska zorganizowana na Gople w Kruszwicy. W niedzielnych finałach dwukrotnie miejsca na podium wywalczyły polskie osady. Wicemistrzowskie tytuły wywalczyli Błażej Barański, Jakub Olszewski, Aleks Narożny i Remigiusz Matulewicz (JM4x) oraz Zuzanna Czaja, Zuzanna Królikiewicz, Anna Solarska i Wiktoria Syrytczyk (JW4x).

  • Najsilniejszym strongmanem w Bydgoszczy okazał się policjant

    Po kilku latach przerwy zawody Strongman wróciły do Bydgoszczy, w sobotnie po południe zmagania sześciu silnych mężczyzn obserwować można było przed galerią Focus Mall. Najsilniejszy okazał się Paweł Piskorz, na co dzień policjant z warmińsko-mazurskiego. W Bydgoszczy udowodnił, że zapracował sobie na przydomek najsilniejszego policjanta w Polsce.

Wiadomości sportowe

« Kwiecień 2017 »
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
  • Polski budżet wchodzi pod lupę Komisji Europejskiej. To sygnał, że się zadłużamy

    Komisja Europejska otworzyła wobec Polski i kilku innych państw procedurę nadmiernego deficytu – jest to co prawda dopiero pierwszy krok, ale jednocześnie jest to wyraźny sygnał, że musimy przestać rozszerzać wydatki państwa. Zdaniem analityków przyczyną tego jest realizacja socjalnych obietnic wyborczych jak waloryzacja 800+, a także konieczność zwiększenia wydatków na armię, co z kolei spowodowane jest sytuacją międzynarodową.

  • Marszałek marzy o porcie rzecznym, a perspektywy kaskadyzacji Wisły się oddalają

    - Mam nadzieję, że ranga i włączenie się rządu w tej projekt spowodują, że E40, czyli również Emilianowo będzie miało większą szansę realizacji, podobnie jak Solec Kujawski – mówił na poniedziałkowej sesji Sejmiku Województwa marszałek Piotr Całbecki. Trzeba wypowiedź od razu sprostować, że Emilianowo nie leży w pobliżu żadnej drogi wodnej i nie wiadomo o co chodzi marszałkowi, ale to już zostawmy. Z tej wypowiedzi wynika, że marszałek Całbecki wciąż widzi duże nadzieje, że Wisła będzie wykorzystywana do transportu towarowego.

Wiadomości z regionu