Dzisiaj (22 października) w Dzienniku Urzędowym Województwa Kujawsko-Pomorskiego ukazało się postanowienie komisarza wyborczego (zatem od dzisiaj obowiązujące) o tym, że mandat radnego Rady Miasta Bydgoszczy obejmie kandydujący z listy Bydgoskiej Prawicy Sebastian Grysiak. Obejmuje on mandat związku ze śmiercią radnej Katarzyny Zaczek.
Zgodnie z prawem Sebastian Grysiak zostanie radnym w momencie złożeni na forum Rady Miasta ślubowania, co powinno nastąpić w przyszłą środę. Zaangażowany do tej pory był głównie w Łęgnowie gdzie był przewodniczącym Rady Osiedla. Działał też społecznie i charytatywnie razem z Adamem Goździewskim. Z Adamem Goździewskim tworzył też publicystykę do czasu, aż obaj postanowili czynnie zaangażować się w kandydowanie w wyborach.
Przyszły radny nie chce się określać, dlatego nie przystąpi od razu do klubu Bydgoskiej Prawicy, zostając radnym niezależnym.
Niezbyt komfortowa okoliczność
Sam fakt objęcia mandatu z powodu kogoś śmierci może nie być najlepszą drogą wejścia do samorządu, ale tego typu sytuacje zdarzają się w polskich samorządach regularnie, będąc naturalną okolicznością.
W tej sytuacji niezręczność może wywołać fakt, że współpracujący z Grysiakiem Adam Goździewski w czerwcu wystąpił do Rady Miasta o wygaszenie mandatu radnej Zaczek tłumacząc to jej mniejszą frekwencją w ostatnim czasie oraz rzekomym niemieszkaniem w Bydgoszczy. Rada Miasta badając ten wniosek nie potwierdziła tego faktu i w sierpniu go odrzuciła. Mandat radnej wkrótce później i tak wygasł z powodu jej śmierci.
Goździewski podkreśla, że nie miał świadomości ciężkiej choroby zmarłej radnej.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






