Posłanka Paulina Matysiak przyjrzała się współpracom pomiędzy TVP (formalnie w likwidacji) ze spółkami komunalnymi. W przypadku Bydgoszczy mamy sporą kwotę z Miejskich Wodociągów i Kanalizacji oraz odmowę udzielenia informacji przez Komunalne Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej. Absurdalnie może to wyglądać w sytuacji, gdy TVP oraz KPEC to podmioty publiczne, czyli należące do mieszkańców.
Bydgoski KPEC jest jednym z niewielu podmiotów w Polsce, który nie udzielił konkretnej odpowiedzi parlamentarzystce. Tłumaczono to zapisaniem w umowie klauzuli poufności.
KPEC komunalny, ale nie do końca
Komunalne Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej funkcjonuje w formule spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Największym jej udziałowcem jest Miasto Bydgoszcz z niecałymi 90% udziałami. Pozostałe udziały należą do: Solca Kujawskiego, Szubina, Nakła nad Notecią i Koronowa. Mówimy zatem o formalnej własności kilku samorządów, głównie Bydgoszczy, czyli mieszkańców, ale w świetle prawnym KPEC trzyma się narracji, że jest spółką prawa handlowego. Trzeba mieć też na uwadze, że KPEC w tych gminach funkcjonuje z perspektywy monopolisty.
MWiK w latach 2023-2028 zawarł z TVP umowy o wartości łącznej 838 tys. zł.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






