W 12 inowrocławskich szkołach podstawowych pojawią się bramki wykrywające metal. Prezydent Arkadiusz Fajok w odpowiedzi na pytania pisemne radnej Ewy Koman wskazuje, że obsługiwać będą je strażnicy miejscy, z tego powodu zostanie zadysponowanych 12-tu strażników, aby w godzinach 7:30-15:00 pełnili służbę w szkołach, z możliwością wydłużenia w uzasadnionych przypadkach.
Pomysł zakupu bramek prezydent Inowrocławia przedstawił po serii niepokojących zdarzeń w polskich szkołach z października, w tym nadmuchanej w socialmediach akcji rzekomego ,,krwawego piątku”. Na szczęście w naszym regionie nie doszło do poważniejszych zdarzeń. Prezydent Arkadiusz Fajok poczynił już przesunięcia budżetowe, w celu zakupu bramek.
Obecnie trwają analizy rynku, po czym ratusz ma ogłosił przetarg na dostawę i montaż urządzeń. Odbędzie się to zatem w trybie konkurecyjnym.
Zdaniem prezydenta przypisanie 12-tu strażników do służby w szkołach nie wpłynie negatywnie na bezpieczeństwo mieszkańców, gdyż planowane jest utworzenie kolejnych 10-tu etatów w Straży Miejskiej. Rocznie ma to kosztować budżet miasta ok. 1,2 mln zł.
Wcześniej na konferencji prasowej prezydent Arkadiusz Fajok stwierdził, że kontrole na bramkach nie będą prowadzone ciągle, ale tylko w przypadkach podejrzenia, iż uczeń może wnosić niebezpieczne przedmioty. Ma to wywołać efekt prewencyjny.
W przypadku, gdyby uczniowie odmówili kontroli procedura zakłada wzywanie policji.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






