Bydgoska Policja poinformowała o zatrzymaniu 46-latki i 34-latka, którzy mogą mieć związek z zajściem z 14 sierpnia, gdy w pobliżu dworca kolejowego miano pobić 14-letnią dziewczynkę i 12-letniego chłopca za to, że rozmawiali w języku ukraińskim. Wobec zatrzymanych wykonywane są czynności na jednym z komisariatów.
O incydencie w poniedziałek 17 sierpnia poinformował Konsulat Generalny Ukrainy w Gdańsku – Jak poinformowano, mężczyzna i kobieta początkowo obrażali dzieci, używali wulgarnych słów i grozili im z powodu niechęci na tle narodowościowym. Następnie konflikt przerodził się w przemoc fizyczną. „Wykręcili dziecku rękę, zniszczyli zabawkowego drona, a jego fragmentami rzucali w chłopca, powodując u niego zadrapania”.
Problem wizerunkowy
Sprawę w depeszy prasowej opisała ukraińska agencja Interfax, co sprawiło, że dziesiątki portali spoza Polski ją opisały. Wadze incydentu dodaje fakt, że dorośli zaatakowali dzieci. Sporo wpisów pojawia się też w mediach społecznościowych w tym ,,X”, które nie budują pozytywnego wizerunku Bydgoszczy.
W przyszły poniedziałek 24 sierpnia o godzinie 17:00 grupa Bydgoszczan organizuje manifestacje przeciwko przemocy wobec Ukraińców. Zgromadzenie zostało zarejestrowane kilka dni przed sobotnim incydentem, z uwagi na nasilenie się w ostatnich tygodniach antagonizmów.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






