W Inowrocławiu trwa polowanie na mandaty radnych. Wpłynęła skarga na wieloletniego przewodniczącego Rady Miejskiej

Inowroclaw

Inowrocław – mając na uwadze samorząd miejski oraz powiatowy, stał się ewenementem jeżeli chodzi o ilość spraw o wygaszenie mandatów radnych, co niekiedy jest elementem walki politycznej. Związany w przeszłości z ruchem Pawła Kukiza Marek Browiński podaje pod wątpliwość mandat radnego Tomasza Marcinkowskiego, który od dłuższego czasu jest w opozycji do prezydenta Arkadiusza Fajoka.

Browiński o swoich wątpliwościach zawiadomił wojewodę, co w praktyce oznacza, że formalnie cała procedura ruszyła. Tomasz Marcinkowski przez kilka kadencji pełnił funkcję przewodniczącego Rady Miejskiej w Inowrocławiu. Zdaniem Browińskiego jako nauczyciel, dorabiał w jednej ze szkół jako agent ubezpieczeniowy. W przypadku nauczycieli to dość powszechne zjawisko, ale zdaniem Browińskiego w tym wypadku może dochodzić do naruszenia przepisów antykorupcyjnych, gdyż radny nie powinien prowadzić działalności z wykorzystaniem mienia gminy. Tłumaczone jest to jurysdykcji tym, że radni z uwagi na swoją funkcję mogli by być traktowani lepiej niż inni obywatele. O ile w przypadku sprzedaży polis dla uczniów i nauczycieli sam mandat radnego nie musi wiele dawać, to prawo opiera się o zasadę, aby w teorii nie dopuścić do takiego ryzyka.

Sprawa nie jest taka błaha bo podobna sytuacja z polisami miała miejsce w województwie zachodniopomorskim, gdzie ostatecznie Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że należy radnej mandat wygasić (sygn.: II OSK 339/18 ).

Wojewoda jeżeli uzna, że są przesłanki do podważenia mandatu radnego powinien w pierwszej kolejności skierować wniosek do Rady Miejskiej, która powinna w głosowaniu zdecydować o zasadności wątpliwości Marka Browińskiego. Jeżeli Rada odrzuci wniosek (lub go po prostu zignoruje), a zdaniem prawników w Urzędzie Wojewódzkim należy mandat wygasić, wówczas wojewoda powinien wydać zarządzenie zastępcze. Radnemu na nie przysługuje prawo zaskarżenia do sądu.

Radny nie może kupować swoim uczniom karnetów na basen

W lutym pisaliśmy o sprawie radnego Jakuba Woźniaka, który zasiada po sąsiedzku w Radzie Miejskiej w Janikowie. Ten radny prowadził na miejskiej pływalni komercyjnie lekcje pływania i chociaż swoim uczniom kupował karnety, to pod koniec 2024 roku Rada Miejska uznała, że naruszył przepisy antykorupcyjne i mu mandat wygasiła. Radny zaskarżył to do sądu, ale w lutym tego roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy podtrzymał decyzję radnych. Radny ten wyrok zaskarżył do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który ostatecznie rozstrzygnie ten spór.