We wtorek wieczorem sejmowa Komisja Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa zajmie się problemem ,,smogu akustycznego” na przykładzie tras S5 i S10 – czyli w głównej mierze obwodnicy Bydgoszczy. O mieszkańcach podbydgoskich gmin walczących o skuteczne przeciwdziałanie zjawisku pisaliśmy już wielokrotnie, teraz sprawa trafi na szczebel parlamentarny.
Problem dotyka przede wszystkim gmin: Białe Błota i Sicienko, ale też coraz bardziej widoczni są mieszkańcy z powiatu świeckiego.
Momentem przełomowym było majowe posiedzenie Parlamentarnego Zespołu Ziemi Bydgoskiej zorganizowanej w Białych Błotach, z udziałem przedstawicieli GDDKiA oraz organów odpowiedzialnych za ochronę środowiska. Jedynie zignorował to posiedzenie mający istotne kompetencje Urząd Marszałkowski. Wówczas okazało się, że bez zmian prawnych będzie ciężko cokolwiek z tą sprawą zrobić, bo w wielu miejscach przebiegu S5 i S10, gdzie mieszkańcy mówią o problemie, normy hałasu są zachowane.
Żeby problem rozwiązać systemowo konieczna byłaby zmiana przepisów poprzez bardziej rygorystyczne normy lub np. uwzględnienie próbkowania dBC, które zdaniem ekspertów w przypadku przekroczenia niesie negatywne skutki zdrowotne, ale w ogóle nie jest ujęte w polskich normach hałasu. Każde zaostrzenie norm będzie oznaczało spore wydatki budżetu państwa, bo będzie obowiązek budowania kolejnych ekranów akustycznych, co może nieść polityczny opór.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






