
Blisko 5-6-krotnie więcej płacić musiałaby Bydgoszcz oraz gminy ościenne za energię elektryczną m.in. do oświetlenia ulic czy zasilania tramwajów. – wynikło z ofert złożonych przez Enea w przetargu na cały 2023 rok. Wzrost jest dla samorządowców zaskakujący, ostatecznie postanowiono ten przetarg unieważnić. Prezydent Rafał Bruski piszę do ministra aktywów Jacka Sasina z prośbą o nadzór na tego typu postępowaniami.
Dla samej Bydgoszczy przyjęcie cen zaproponowanych przez Enea to ubytek w budżecie na poziomie 140 mln zł, o tyle więcej trzeba by zapłacić bowiem za prąd w przyszłym roku niż w roku bieżącym. Nowy przetarg ogłoszony będzie na krótszy okres – do końca czerwca 2023 roku.
Proszę o objęcie osobistym nadzorem działań spółek energetycznych w zakresie składania ofert na dostawę energii elektrycznej na rzecz samorządów – pisze do ministra Jacka Sasina, prezydent Bydgoszczy.
Prezydent Bydgoszczy w tym piśmie wskazuje, że oferty Enea odbiegają od stawek rynkowych, bowiem dzisiaj na giełdzie jeden MWh kosztuje niecałe 2 tys. zł, natomiast oferta Enea w zależności od miejsca zużycia przedstawiła stawki w przedziale od 2,8 tys. do 3,4 tys. zł za MWh.
W stosunku do cen aktualnie obowiązujących złożona oferta jest wyższa odpowiednio o około: 520%, 530%, 470%. Przy uwzględnieniu wolumenu zakupu i zaproponowanych cen, koszty energii elektrycznej niezbędnej do zabezpieczenia potrzeb Miasta Bydgoszczy urosną z 45 000 000,00 zł w 2022 r. do ponad 200 000 000,00 zł w 2023 r., tj. o 155 000 000,00 zł – pisze do ministra Sasina, poseł Paweł Olszewski.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.






