Rolnicy szykują duże protesty. Prezydent Bydgoszczy nie zgadza się na wjazd ciągników

Rolnicy szykują duże protesty. Prezydent Bydgoszczy nie zgadza się na wjazd ciągników
Archiwum 2024

Może być to ostatnia batalia o zablokowanie krytykowanej przez polskich i francuskich rolników umowy pomiędzy Unią Europejską i państwami Mercosour z Ameryki Południowej, chociaż będzie o o bardzo trudno, z uwagi na poparcie większości państw członkowskich. Kulminacja protestów w Polsce zaplanowana jest na czwartek i piątek (8 i 9 stycznia), rolnicy chcieli zorganizować też dużą manifestację przed Urzędem Wojewódzkim w Bydgoszczy.

Ciąg pomiędzy rondami Grunwaldzkim i Jagiellonów miałoby blokować nawet 150 ciągników, które w najlepszym wypadku poruszałby się bardzo powoli. Również ciągniki miałyby blokować ciąg między Rondem Jagiellonów i Rondem Bernardyńskim. Prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski wskazując na obawy o zachowanie korytarzy ratunkowych i utrudnienia dla mieszkańców, wydał decyzję odmowną, którą organizatorzy mogli zaskarżyć do sądu. Wśród rolników jak słyszymy zdania są jednak podzielone, czy organizowanie protestu w formie bardzo uciążliwej dla mieszkańców Bydgoszczy, nie odwróci uwagi od podnoszonych argumentów przeciwko Mercosour i nie popsuje odbioru rolników w mieście.

Wojewoda zaprasza rolników do skorzystania z placu służącego za parking przed Urzędem Wojewódzkim ale w formie stacjonarnej. Stanowisko polskiego rządu jest negatywne wobec Mercosour. Z dużych państw UE przeciwni są jednak tylko Frnacuzi, a to za mało, aby zbudować mniejszość blokującą.