Bydgoski strażak próbował odebrać sobie życie. Kierownictwo bada czy przyczyniła się do tego atmosfera w jednostce

Bydgoski strażak próbował odebrać sobie życie.  Kierownictwo bada czy przyczyniła się do tego atmosfera w jednostce
Archiwum

Informację o próbie samobójczej ujawniła Krajowa Sekcja Pożarnictwa NSZZ Solidarność – Po próbie samobójczej bydgoskiego strażaka coś w ludziach pękło. Do struktur NSZZ „Solidarność” zaczęły napływać informacje o niepokojących sytuacjach, które dotknęły ich bezpośrednio bądź byli ich świadkami – informują związkowcy, którzy domagają się kontroli Komendy Głównej w kujawsko-pomorskich strukturach PSP. Komendant wojewódzki zapewnił, że wszystkie niepokojące informacje będą szczegółowo wyjaśnione.

– Powiem tyle: człowiek w takim wieku nie powinien być doprowadzony do stanu, w którym targa się na życie bez znaczenia jakie są przyczyny takiego zjawiska – ocenia przewodniczący Krajowej Sekcji Pożarnictwa, Bartłomiej Mickiewicz. Mówi się na poważnie o podejrzeniu daleko idącego mobingu.

Zanim bydgoski strażak próbował odebrać sobie życie, w kujawsko-pomorskim miały miejsce inne incydenty. Kontrowersje budziło nagranie, które wyciekło do sieci, jak w Rypinie strażacy mieli biegać po placu w maskach ochronnych dróg oddechowych, co z jednej strony mogło budzić znamiona poniżania, ale też narażać ich zdrowie. Identyczny incydent miał mieć też miejsce w Mogilnie.

– Wszelkie te sygnały traktujemy z należytą powagą, dlatego niezwłocznie rozpoczęliśmy działania wyjaśniające. Ich celem jest rzetelna i obiektywna weryfikacja wszystkich wydarzeń przedstawionych w materiale prasowym. Sprawdzamy, czy i w jaki sposób mogło dojść do naruszenia jakichkolwiek obowiązujących standardów służby, zasad etyki zawodowej lub przepisów prawa – czytamy w wydanym przez komendanta wojewódzkiego st. bryg. Rafała Świechowicza oświadczeniu – Stanowczo podkreślamy, że w strukturach Państwowej Straży Pożarnej nie ma miejsca na jakiekolwiek przejawy mobbingu, dyskryminacji czy nadużywania stanowiska. Niezależnie od faktu, że do tej pory nie wpłynęły oficjalne zgłoszenia w ramach obowiązującej procedury antymobbingowej, każdy – nawet najdrobniejszy – sygnał był, jest i będzie przedmiotem analizy i wyjaśnień.