Farbiarnia Wilhelma Koppa powstała na brzegu Młynówki w 1903 roku, po wojnie przejęło je państwo ludowe, a od lat 90. po zaprzestaniu produkcji, okazały obiekt zaczął ulegać degradacji. Na początku XXI wieku pojawiły się koncepcje zagospodarowania tego budynku pod mieszkalnictwo luksusowe czy hotel, ale jakiekolwiek prace w tym kierunku ruszyły kilka tygodni temu. Jesteśmy zatem obecnie świadkami historycznej metamorfozy.
Pomysł developera sam w sobie mógł się spodobać, bo po długich latach degradacji i braku pomysłu, ta część Wyspy Młyńskiej zyskać może nowe życie. Nie brakuje jednak kontrowersji, które możemy już na zdjęciach obserwować. Developer w ramach inicjatywy Lofty Farbiarni zamierza zachować jedynie zabytkową fasadę, a całe zaplecze zbudować od nowa, co nie podoba się części miejskich aktywistów, którzy oczekiwali bardziej konserwatywnego podejścia do zabytków. Inwestycja obejmie też sąsiednią działkę byłej fabryki czekolady, gdzie znajduje się ogromny komin.

Wojewoda próbował go uratować dopingując służby do uznania go z zabytek, ale Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa nie podzieliło argumentów, zatem najprawdopodobniej ten komin zniknie.

Wizualizacja inwestora:







