Bydgoszcz ma Plan Ogólny. Na sesji transparenty sugerujące powiązania ratusza z developerami

Bydgoszcz ma Plan Ogólny. Na sesji transparenty sugerujące powiązania ratusza z developerami

Samorządy powinny uchwalić plany ogólne do końca sierpnia, z uwagi na wejście nowych przepisów już od poniedziałku 1 września. Bydgoszcz w tym terminie rzutem na taśmę uchwaliła dzisiaj Plan Ogólny, chociaż bardzo dużo samorządów nie zdąży. Środowa sesja Rady Miasta, podobnie jak cała debata wokół planu ogólnego była dość burzliwa.

Plan Ogólny to kompleksowy dokument planistyczny dla całego miasta, który w pewnym sensie narzuca jak będzie wyglądać przestrzeń miasta, bo ustala konkretne przeznaczenie terenów. Z tego powodu opisanie całego dokumentu jest trudne, bo w zależności jakiej części miasta dotkniemy, tam realia są inne. Na sesji Rady Miasta sporo uwagi poświęcono tzw. Górkom Fordońskim oraz sytuacji Remondisu oraz obawom mieszkańców o rozwój spalarni odpadów. Na sesję przyszli pracownicy Remondisu, którzy wywiesili transparenty sugerujące o tym, że miastem rządzą developerzy. Również od wielu tygodni takie zarzuty kierowali radni Bydgoskiej Prawicy uważając, że projekt planu ogólnego powstał pod developerów.

Przy czym główne obszary sporne to wspomniane Górni Fordońskiej oraz plany budowy mieszkań po przeciwnej stronie instalacji Remondisu, przy Lewińskiego.

– Ja nie chce bronić developerów, ale proszę się zastanowić, że kiedyś developerami były spółdzielnie mieszkaniowe i sporo tysięcy mieszkańców Bydgoszczy mieszka w spółdzielniach mieszkaniowych. Dzisiaj głównie zarządzają tym co mają, mało z nich decyduje się na działanie developerskie. Dzisiaj 90% mieszkań jakie powstaje w Bydgoszczy to dzięki developerem. Wielu z państwa dzisiaj mieszka dzięki developerom – więc to nie jest pewne zło – odpowiadał na zarzuty prezydent Rafał Bruski – Przy czym ja stosuje bardzo przejrzyste i transparentne zasady, które są wdrażane.

W toku konsultacji społecznych ratusz zrezygnował po oczekiwaniach mieszkańców z zabudowy wielorodzinnej na Górkach Fordońskich, ale pozostawił zabudowę jednorodzinną, co z kolei zdaniem radnych opozycji to nadal za mało, bowiem oni nie byli wstanie się zgodzić na żadną zabudowę. Ratusz politykę wyznaczania nowych obszarów tłumaczył potrzebą walki ze zjawiskiem przeprowadzania się mieszkańców miast pod miasto – Stwarzamy sobie większy wachlarz możliwości projektowania, udostępniania, tych najbardziej konkurencyjnych w stosunku do gmin ościennych w pierwszej kolejności, ale budowania również konkurencji wobec miast w kraju o podobnej wielkości – tłumaczył zmianę założeń projektu planu ogólnego, do bardziej sprzyjającego zabudowie, dyrektor MPU Grzegorz Rosa – Możemy projektować miasto, które niektórzy nazywają przewymiarowanym, ale dla mnie to jest miasto, które ma potencjał większych możliwości.

Według GUS populacja Bydgoszczy ma spaść do 2040 roku do około 276 tys. mieszkańców, ale już wykonana na zlecenie miasta analiza Uniwersytetu Wrocławskiego, na którą powołuje się Strategia Rozwoju Miasta, w oparciu o którą zapotrzebowanie na nowe budownictwo oszacowano w planie ogólnym – realna populacja Bydgoszczy to ok. 370 tys. W międzyczasie GUS opracował nową metodologię eksperymentalną (przyznając, że obecna metodologia nie jest idealna) według której populacja Bydgoszczy wynosi ok. 348 tys.

Spór o Remondis i spalarnie

,,Kto rządzi Bydgoszczą prezydent czy developerzy?” – głosił jeden z transparentów pracowników Remondisu, co było nawiązaniem do tego, że Plan Ogólny zawiera zapis możliwości budowy naprzeciwko istniejącej instalacji Remondisu nowych mieszkań. W kuluarach mówiono wprost, że to są działki obecne od Moderatora i sugerowano, że być może ta firma wymusza niekorzystne dla Remondisu zapisy.

W ostatnich tygodniach rozmawialiśmy z bydgoskimi developerami i wielu również krytykowało Plan Ogólny, bowiem działki na których chcieli budować, według tego dokumentu będą miały wręcz bez szans na zabudowę.

Co do zasady instalacje zajmujące się w Bydgoszczy odpadami mają oznaczanie w planie ogólnym jako strefy infrastruktury. Remondis przy Inwalidów ma strefę usługową. MPU nie kryje, że ten zapis ogranicza rozbudowę instalacji, a Remondis poinformował nas, że chciałby zbudować nowe hale, które mogłyby ograniczyć uciążliwość dla mieszkańców, ale przy zapisie ,,strefa usługowa” może być to formalnie niemożliwe. Pojawiły się zatem pytania dlaczego są podwójne standardy dla Remondisu i innych firm odpadowych?

– Jest to kontynuacja tych kierunków, które są zapisane w studium – tłumaczył najpierw dyrektor Rosa. Gdy padały ponownie pytania dodał – Mogę do tego dopowiedzieć w takim razie, że była bardzo duża aktywność mieszkańców bezpośrednio sąsiadujących z tym terenem, którzy zabiegają o to aby ograniczyć, aby nie dopuścić do rozwoju działalności Remondisu.

Pracownicy Remondisu wprost pokazywali obawy o swoje miejsca pracy, natomiast aktywiści z Kapuścisk i Wyżyn zastosowanie zapisu ,,strefa usług” chcieli wykorzystać, aby instalacje Eneris również ująć jako utrudniającą rozwój ,,strefę usług”. Ostatecznie żadne poprawki nie przeszły. Przy okazji prezydent Rafał Bruski przyznał, że ProNatura rozważa rozbudowę swojej spalarni.