Europejskie miasta chcą również wpływ na środki unijne

Europejskie miasta chcą również wpływ na środki unijne
Fot: European Union

Nowy wieloletni budżet Unii Europejskiej na lata 2028-2034 to wciąż wielka niewiadoma, bowiem już wiemy o tym, że Komisja Europejska chce wprowadzić ogromną reformę wydatkowania funduszy. Nie podoba się to m.in., marszałkom województw, którzy boją się utraty swojej roli przy dzieleniu funduszy, co może przełożyć się też na osłabienie ich władzy. Na temat roli miast mówi się już mniej, chociaż duże miasta domagają się partnerskiego traktowania.

Największą zmianą będzie to, że nie będzie już osobnego programu operacyjnego dla każdego województwa, a tylko jeden dla całego kraju – Plan Partnerstwa Krajowego i Regionalnego (NRPP). Według założeń każde państwo członkowskie ma go opracować we współpracy z regionami. Na razie wciąż mamy więcej ogólników, bo kluczowe decyzje wdrażające i sama negocjacja NRPP pomiędzy państwami i Brukselą dopiero przed nami. Na razie nie mamy nawet projektu NRPP dla Polski.

Najważniejsze zapisy mogą jednak dotyczyć kamieni milowych i celów, bo to od nich będzie zależeć to na co będzie można wydatkować środki unijne i na jakich zasadach – np. jakie będą musiały być zawarte w tym cele klimatyczne. Sprawić może, że trudno będzie jednemu województwu (tak się zdarzało w przypadku kujawsko-pomorskiego) forsować głównie inwestycje drogowe, przy marginalizowaniu kolejowych, gdy NRPP wskaże kolej za priorytet.

Miasta chcę mieć głos

Stowarzyszenie miast Eurocities wskazuje, że z przeprowadzonego badania pomimo tego, że w większości państw Unii Europejskiej prowadzone są już prace nad NRPP, to zaproszenie przedstawicieli miast do grup roboczych zaproszono w niewielu przypadkach. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski na potrzeby Eurocities przyznaje, że miasta powinny uczestniczyć w pracach nad NRPP od samego początku, a nie powinno się ich włączać dopiero gdy reformy i cele będą ustalone. Z tego powodu Eurocities domaga się włączenia miast do debaty zanim zostaną ustalone kamienie milowe oraz apeluje do Parlamentu Europejskiego, aby przy podejmowaniu rozporządzenia wdrażającego konkretne zasady, uwzględniono rolę miast.

– Tymczasem to miasta wiedzą, gdzie najbardziej potrzebne są mieszkania, gdzie występują wąskie gardła w transporcie publicznym i jakie niedobory kwalifikacji hamują rozwój lokalnej gospodarki. Jeśli ta wiedza nie zostanie uwzględniona przy ustalaniu priorytetów, Europa nie osiągnie najlepszych rezultatów dzięki swoim inwestycjom – wskazuje burmistrz Bolonii, Matteo Lepore.

Główne oczekiwanie miast zmierza w kierunku uznania ich za rzeczywistych partnerów w procesie decyzyjnym.

Stowarzyszenie Eurocities skupia miasta powyżej 250 tys. mieszkańców. Członkiem organizacji jest Bydgoszcz.