COVID-19 zdominował nasze życie, że nie zauważyliśmy 100 rocznicy inkorporacji Bydgoszczy

COVID-19 zdominował nasze życie, że nie zauważyliśmy 100 rocznicy inkorporacji Bydgoszczy

Rok 1920 był dla Bydgoszczy przełomowy, dlatego na cały 2020 rok rozłożono świętowanie tego jubileuszu. COVID-19 nam te plany pokrzyżował na tyle, że nie możemy nawet specjalnie uczcić przypadających wczoraj urodzin Bydgoszczy. Z drugiej strony to nie zaplanowane pomieszanie naszych planów, pozwala nam zauważyć te elementy z lat 20., których specjalnie byśmy nie zauważyli – chociażby tragizmu postaci prezydenta Jana Maciaszka.

 

Dzisiaj temat koronawirusa jest najważniejszy, do tego stopnia, iż pozostałe rzeczy spadają na plan dalszy. W sytuacji, gdy codziennie dowiadujemy się o kolejnych zgonach spowodowanych przez COVID-19, nie tylko problemem jest to, że z powodu zagrożeń epidemicznych nie mogła się odbyć uroczysta sesja Rady Miasta, na której wręczone byłyby medale Kazimierza Wielkiego, ale z powodów ludzkich nie jest to czas na uroczyste świętowanie. Wszelkie wysiłki jakie pierwotnie były wkładane w godne uczczenie roku jubileuszowe, teraz wkładamy jako bydgoszczanie w przeciwdziałanie COVID-19 i pomoc bliźniemu.

 

Szczęście nasze polega jedynie na tym, że w styczniu wirus COVID-19 był głównie zmartwieniem chińskim, przez co mogliśmy w spokoju i w dumie świętować wydarzenia ze stycznia 1920 roku. Wtedy nawet nie myśleliśmy, że wirus z Chin o którym od czasu do czasu wspominały media, stanie się po kilku tygodniach naszym życiem powszednim.

 

Z racji tego, że zmieniły się nasze życiowe priorytety, naszej uwadze umknęła ważna data 1 kwietnia – 100 rocznica inkorporacji Bydgoszczy. W dniu 20 stycznia 1920 roku Bydgoszcz liczyła zaledwie 845 hektarów, porównując z rokiem 1346 gdy 19 kwietnia król Kazimierz Wielki nadał prawa miejskie – Bydgoszcz była i tak około 33-krotnie większa – w XIV wieku miasto liczyło zaledwie 25 hektarów. Na dzień 20 stycznia 1920 roku powierzchnia Bydgoszczy wyglądała następująco:

-Stare Miasto – 40 hektarów

-Część północna licząca ponad 500 hektarów (Ludwikowo, Bocianowo, Przedmieście Gdańskie, tereny koszar oraz liczące ponad 200 hektarów Grodztwo).

-Część zachodnia licząca ponad 100 hektarów (Okole i Przemieście Poznańskie)

-Część południowa – 65 hektarów (Szwederowo i Bielice)

-Część Wschodnia licząca niecałe 100 hektarów (Przedmieście Toruńskie)

 

Prezydent Jan Maciaszek, wspierany przez urzędnika Władysława Webera przygotował koncepcję inkorporacji 18 gmin wiejskich liczących 5.687 hektarów. Propozycja ta została zaakceptowana przez władze polskie i weszła w życie 1 kwietnia. Tego to dnia powierzchnia Bydgoszczy z 845 hektarów zwiększyła się do 6533 hektarów. Włączono tego dnia Bielawy, Skrzetusko, Bartodzieje Wielkie, Kapuściska Małe, Kapuściska Dolne, Fordonek (749 hektarów), Czersko Polskie (418 hektarów), Kapuściska Wielkie – Zimne Wody (535 hektarów), Bartodzieje Małe (333 hektarów), Rupienica, Bielice Nowe, Szwederowo, Biedaszkowo, Wilczak, Miedzyń, Okole, Czyżkówko (382 hektary) i Jachcice (552 hektary). Powierzchnie wymieniam wśród największych włączonych obszarów. Bydgoszcz zwiększyła się zatem 1 kwietnia 1920 roku prawie 8-krotnie

 

Porównując z dzisiejszą Bydgoszczą, nadal miasto nie obejmowało Fordonu, Łęgnowa, Osowej Góry i Smukały.

 

Epidemia

Lata 1918-1920 to w Europie okres epidemii grypy hiszpanki. Jej ofiary notowane były również na polskich ziemiach. Gdyby nie COVID-19, to zapewne tego aspektu tamtego czasu byśmy nawet nie zauważyli. Nie są znane dokładne statystyki ile ofiar przyniosła hiszpanka – szacuje się, że I fala mogła zabić od 68 do 130 tys. ludzi, łącznie hiszpanka mogła zatem zabić w Polsce nawet ćwierćmiliona obywateli.

 

16 stycznia 1920 roku, czyli na 4 dni przed wejściem wojsk polskich do Bydgoszczy, wojewoda poznański (któremu od 22 stycznia podlegała Bydgoszcz) wydał na łamach ,,Orędownika” w języku polskim i niemieckim zalecenia co do epidemii. Zalecał m.in. unikania kontaktów z chorymi, a w przypadku pierwszych objawów położenia się w łóżku i odizolowania od innych. Sytuacja była podobna do obecnej pandemii z powodu braku leku na panujący wówczas wirus grypy. Natomiast 9 lutego wojewoda wydał zarządzenie, w którym nakazuje, aby dzieci wyleczone z hiszpanki do szkoły były puszczane dopiero po odbyciu 8 dniowej kwarantanny, aby wykluczać również z zajęć szkolnych dzieci w których rodzinach chorowano na influence (tak nazywano wirusa). Szerzej o epidemii hiszpanki w pierwszych miesiącach polskiej Bydgoszczy, postaram się przygotować publikację na weekend.

 

Recesja i zamieszki

Na temat grypy hiszpanki nie ma zbyt wielu wzmianek w publikacjach o historii miasta, natomiast znacznie więcej przeczytamy o kryzysie gospodarczym. W styczniu upamiętnialiśmy jak niemiecki burmistrz Hugo Wolf przekazał komisarycznemu prezydentowi Janowi Maciaszkowi klucze do miasta. Jan Maciaszek jest dzisiaj zatem jednym z symboli roku 1920, ale mniej się mówi o tym, że jest to postać tragiczna – w czerwcu 1921 roku w Bydgoszczy doszło do zamieszek co skończyło się splądrowaniem ratusza i pobiciem prezydenta Maciaszka. Interweniować musiało wojsko. Tamte zdarzenia sprawiły, że prezydent Maciaszek, będący dzisiaj patronem sali w której obraduje Rada Miasta Bydgoszczy, wycofał się z życia politycznego w mieście, mając podstawy do odczuwania zawodu tym jak został potraktowany.

 

Dzisiaj wszystko wskazuje, że następstwem epidemii koronawirusa będzie recesja, choć zanosi się, iż będzie bardziej łagodna od tej z 1921 roku, stąd też powtórki tamtych wydarzeń raczej się nie możemy spodziewać, ale nie łudźmy się, że nie przełoży się to na planowane przez nas inwestycje. Wspominając historię sprzed stu lat, powinniśmy wiedzieć także o tamtych mniej chlubnych kartach, aby zdać sobie sprawę, że po styczniu 1920 roku nie było tylko świętowanie niepodległości, ale też problemy dnia codziennego. Po odzyskanej wolności Bydgoszcz dotknęła recesja, ale też lata 20-30 to również późniejszy epizod dynamicznego rozwoju miasta, w tym również budowy przez nasze miasto magistrali węglowej. Pokazuje to, że w dziejach naturalne są czasy borykania się trudnościami, tak samo jak czasy dające szansę na dynamiczny rozwój. Ważne, aby posucha budowała w nas determinację, abyśmy jak najlepiej wykorzystali sytuacje rozwojowe, które się mogą za jakiś czas pojawić. Tego Bydgoszczy i Bydgoszczanom w urodziny miasta życzę.