Wisła wyśrubowała swój rekord. Patrzymy na nią w Fordonie z niepokojem

Wisła wyśrubowała swój rekord. Patrzymy na nią w Fordonie z niepokojem
Zdjęcie wykonane przy ok. 86 cm.

W czwartkowe popołudnie poziom Wisły na wysokości Fordonu spadł do zaledwie 78 centymetrów. Ostatni rekord o którym informowaliśmy dopiero co w ubiegłym tygodniu wynosił 82 centymetry. Jedno i drugie wskazanie to stan krytyczny poniżej minimum okresowego – który stanowi zagrożenie dla organizmów żyjących w rzece.

Poziom poniżej 80 centymetrów utrzymywał się tylko przez kilka godzin, bo pod wieczór wzrósł do 83 centymetrów, później spadł do 82 cm – i taki się w piątek utrzymuje.

Najbardziej niepokoić powinna trwająca od kilku lat tendencja spadkowa, czyli Wisły w praktyce nam ubywa. W 2023 roku pisaliśmy o tym, że poziom królowej polskich rzek na stałe w Fordonie spadł poniżej 2 metrów, rzadko kiedy go przewyższając. Lata 2024 i 2025 to stany poniżej 1,5 metra. W ostatnich tygodniach, poza incydentalnymi wzrostami, mamy już stany poniżej 1 metra.

Historycznie za najniższy stan w okresie pomiarów przyjęło się 86 cm w 2015 roku – w sierpniu ten rekord został pobity, a dzisiaj notujemy kolejny.